Ławrow przyleciał na spotkanie G20 w USA. Jego obecność budzi kontrowersje
W piątek do Atlanty przybył rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, aby wziąć udział w spotkaniu szefów dyplomacji G20. Jego obecność wzbudziła sprzeciw wśród niektórych amerykańskich polityków.
Republikański kongresmen Don Bacon napisał na platformie X, że „Ławrow nie powinien mieć prawa wjazdu do tego kraju. Dopóki Putin prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i bombarduje ukraińskie miasta, na żadnym z tych forów nie powinno być miejsca dla przedstawicieli rosyjskich władz. Stoją na czele państwa-pariasa”.
Reprezentacja Polski
Polskę na spotkaniu w Atlancie reprezentuje wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Weźmie on udział w trzech sesjach plenarnych oraz ok. 15 spotkaniach dwustronnych z odpowiednikami z Indii, Brazylii, Meksyku, Arabii Saudyjskiej i Korei Płd.
Kontekst i plany
Uczestnicy omówią wpływ obecnych napięć politycznych na światową gospodarkę, w tym kwestie wolności żeglugi oraz bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego. Departament Stanu USA zapowiedział, że spotkanie ma przygotować grunt pod szczyt przywódców grupy zaplanowany na 14-15 grudnia na Florydzie.
Polska uczestniczy w pracach G20 na prawach pełnego członka na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych, które w tym roku przewodzą grupie. Warszawa dąży do utrzymania udziału w kolejnych szczytach, m.in. podczas brytyjskiej prezydencji w przyszłym roku.
Bezpieczeństwo
W związku ze spotkaniem ministrów na niektórych ulicach w centrum Atlanty wprowadzono ograniczenia ruchu. Zapowiedziano wzmocnione środki bezpieczeństwa, obejmujące m.in. obserwację dronową z powietrza i obecność pojazdów patrolowych wyposażonych w technologię wykrywania materiałów wybuchowych.