
Podejrzany o szpiegostwo Rosjanin zatrzymany w Świdnicy - Swidnica24.pl
Obywatel Rosji podejrzany o szpiegostwo został zatrzymany w Świdnicy. Sąd Rejonowy w Świdnicy rozpatrzył wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Mężczyzna podejrzewany o działalność na rzecz obcego wywiadu został zatrzymany na terenie powiatu świdnickiego. Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Świdnicy odbyło się posiedzenie aresztowe w tej sprawie. Jak nieoficjalnie ustalił portal Swidnica24.pl, zatrzymany to obywatel Rosji, który przybył do Polski z terenu Niemiec.
Wyłączenie lokalnych organów
Sprawa ma charakter wyjątkowy, o czym świadczy fakt wyłączenia z jej prowadzenia lokalnych organów ścigania. Gospodarzem postępowania jest Prokuratura Krajowa – prokuratury rejonowa oraz okręgowa w Świdnicy zostały wyłączone ze sprawy.
– Wczoraj, tj. 28 października, Sąd Rejonowy w Świdnicy rozpatrywał wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec mężczyzny, któremu zarzuca się popełnienie czynu z art. 130 Kodeksu karnego – przekazała sędzia Agnieszka Połyniak.
Zatrzymanie przy stadionie
Do zatrzymania doszło w minioną niedzielę w rejonie Stadionu Miejskiego w Świdnicy, gdzie zabezpieczano mecz podwyższonego ryzyka. Uwagę policjantów przykuł mężczyzna siedzący w zaparkowanym samochodzie na niemieckich tablicach, który fotografował okoliczną infrastrukturę.
Podczas przeszukania ujawniono bogatą dokumentację fotograficzną przedstawiającą krytyczną infrastrukturę z różnych krajów. Zatrzymany legitymował się dwoma paszportami wystawionymi na różne narodowości, jednak faktycznie jest to obywatel Rosji.
Surowe kary
Podejrzanemu grożą wyjątkowo surowe konsekwencje prawne. Po nowelizacji Kodeksu karnego sankcje za przestępstwo szpiegostwa zostały drastycznie zaostrzone. Za sam udział w działalności obcego wywiadu ustawodawca przewidział karę od 5 do nawet 30 lat pozbawienia wolności.
Jeśli zarzuty obejmują udzielanie informacji, organizowanie struktury wywiadowczej lub prowadzenie działań o charakterze dywersyjnym, minimalny wymiar kary wzrasta odpowiednio do 8 lub 10 lat, a w najcięższych przypadkach sprawcy grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.