
Pracował z Chwalińską. Ujawnił to po latach. "Nie wiem, czy się nie narażę" - Interia Sport
Michał Dembek, były asystent trenera Maja Chwalińskiej, ujawnił szczegóły ich wspólnej pracy w wywiadzie dla Interii Sport, mówiąc o trudnościach z akceptacją stylu gry tenisistki.
Michał Dembek, były asystent trenera Maja Chwalińskiej, ujawnił szczegóły ich wspólnej pracy w wywiadzie dla Interii Sport, mówiąc o trudnościach z akceptacją stylu gry tenisistki.
Dembek zaznaczył, że ich pierwszym wspólnym turniejem był WTA 125 w Kozerki, gdzie Chwalińska dotarła do półfinału.
Wspomniał, że wcześniej kilkukrotnie przecięli się podczas meczów ligowych, gdy reprezentowali różne kluby.
Pamiętam, że naszym pierwszym turniejem był WTA 125 w Kozerki. Ona tam była w półfinale. Ja byłem związany z Bielskiem jako tenisista, który reprezentował klub w lidze. Z Mają się kilkukrotnie przecięliśmy, kiedy reprezentowaliśmy klub w meczach ligowych.
Niepewność trenera Machovskiego
Dembek ujawnił, że ówczesny i obecny trener Jaroslav Machovsky miewał myśli dotyczące przerwania pracy.
Były moment, w którym Machovsky szukał pomocy, a Dembek miał być drugim trenerem, który w perspektywie czasu, przy dobrej współpracy, jeździłby na więcej turniejów.
Był taki moment, w którym aktualny trener - Jaroslav Machovsky - po pierwsze szukał pomocy. Nie wiem, czy teraz się jakoś nie narażę, natomiast były takie momenty, w których trener mówił, że powoli ma już wszystkiego dosyć, że chciałby odpocząć, spokojniej pożyć.
Mimo tych wątpliwości Dembek podkreśla, że obecnie Machovsky jest obecny na każdym turnieju, a współpraca wygląda na stabilną.
Trudności z akceptacją stylu gry
Dembek przyznał, że jako asystent miał trudności z akceptacją rodzaju tenisa reprezentowanego przez Chwalińską.
Jego styl gry opierał się na sile, szybkości i warunkach fizycznych, co było przeciwieństwem specyfiki Chwalińskiej.
W pewien sposób było mi trudno utożsamić się z jej stylem gry, jeśli mam być szczery. Ja zawsze postrzegałem tenis inaczej, totalne przeciwieństwo - nie ukrywał.
Dembek wspominał, że strasznie się denerwował podczas jej meczów, mając wrażenie, że od niej niewiele zależy, a gra jest zbyt krótka i wolna.
Pomimo tych trudności Dembek podkreśla, że pomagał Chwalińskiej rozwinąć jej grę i zaskoczyło go, że osiągnęła takie sukcesy, jak finał Rolanda Garrosa.