
Gen. Polko ostrzega przed tym, co knują Trump i Putin. Polska następna po Ukrainie?
Gen. Roman Polko ostrzega, że rosyjskie ambicje wykraczają poza Ukrainę i mogą skierować się na Polskę. Kapitulacja Ukrainy oznaczałaby początek rzezi.
Gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM i wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ostrzega, że rosyjskie ambicje wykraczają poza Ukrainę. W jego ocenie Kreml chce odbudować dawną strefę wpływów, obejmującą również Polskę. Dlatego przyszłość ukraińskiego państwa jest dla nas sprawą bezpośredniego bezpieczeństwa.
Generał podkreśla, że kapitulacja Ukrainy oznaczałaby początek rzezi. – Putin chciałby jakiegoś marionetkowego rządu niby Ukrainy, ale tak naprawdę to już części Rosji – mówi.
Krytyka Trumpa
Polko krytykuje amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, zarzucając mu, że skupia się na możliwości ogłoszenia własnego sukcesu, zamiast na warunkach, które zapewniłyby trwały pokój.
Niestety te jego ciągotki w stronę dyktatorów powodują, że ma problem z odróżnieniem, kto jest ofiarą, a kto jest agresorem
Generał przestrzega, że ustępstwa wymuszone na Kijowie nie muszą zatrzymać rosyjskiej przemocy. Przywołuje zbrodnie popełniane na terenach okupowanych.
Bezpieczeństwo Polski
W ocenie generała przejęcie kontroli nad Ukrainą przez Kreml zwiększyłoby zagrożenie dla Polski. – Podstawą bezpieczeństwa jest silna polska armia – podkreśla.
Polko pozytywnie ocenia zapowiedź utworzenia w Polsce centrum obsługi pocisków PAC-3, ale zaznacza, że bezpieczeństwa nie można sprowadzać tylko do oczekiwania na stałą amerykańską bazę.
– Ja patrzę pozytywnie na przyszłość, ale warunkuje to oczywiście takim jednak zdroworozsądkowym działaniem, a nie poddawaniem się narracji kremlowskiej – kończy.