Skip to main content
Prognoza: Polskę zaleją turyści. Przyjadą z Europy, Korei i Indii. Zostawią miliardy euro

Prognoza: Polskę zaleją turyści. Przyjadą z Europy, Korei i Indii. Zostawią miliardy euro

Rzeczpospolita
29 paź 2026, 23:24Prasa
Oryginał
2 min czytania

Do 2036 roku popyt na zakwaterowanie w Europie wzrośnie o 32 proc., przekraczając 1,6 mld noclegów rocznie. Polska zyska na napływie turystów z Europy Północnej i Zachodniej oraz z odległych rynków azjatyckich.

Głównym motorem wzrostu w europejskiej turystyce będą podróże międzynarodowe. W latach 2026-2036 liczba noclegów związanych z przyjazdami zagranicznymi ma zwiększyć się o 42 proc., podczas gdy w turystyce krajowej wzrost wyniesie 24 proc. Oznacza to około miliarda dodatkowych noclegów zagranicznych turystów rocznie w skali Europy.

Na rozwój popytu mają wpływać rosnący dobrobyt na świecie, większa mobilność, poprawa połączeń komunikacyjnych i utrzymujące się inwestycje w infrastrukturę turystyczną. Dzięki tym czynnikom zainteresowanie podróżnych będzie obejmować nie tylko tradycyjnie najpopularniejsze kierunki.

Sąsiednie rynki pozostaną najważniejsze

W 2036 roku struktura zagranicznego popytu na Polskę ma nadal opierać się przede wszystkim na rynkach sąsiednich. Znaczenie będą miały bliskość geograficzna, więzi rodzinne i związane z diasporą, podróże biznesowe oraz rosnąca pozycja Polski jako stosunkowo niedrogiego kierunku z interesującymi miastami, zabytkami kultury i atrakcjami przyrodniczymi.

Polska jest coraz lepiej skomunikowana z Europą Północną i Zachodnią dzięki połączeniom lotniczym, w tym z Krakowem, Warszawą, Wrocławiem i Katowicami. Jednocześnie polskie miasta, obiekty dziedzictwa kulturowego i przyroda stanowią cenowo konkurencyjną alternatywę dla bardziej dojrzałych rynków turystycznych Europy Zachodniej.

Dynamiczny wzrost z odległych rynków

Z tego względu prognozowany jest silny wzrost przyjazdów z takich krajów jak Irlandia, Holandia i Finlandia. Warszawa coraz częściej pełni również funkcję bramy lotniczej do Europy Środkowej dla podróżnych z odległych rynków. Ma to wspierać rozwój ruchu długodystansowego, między innymi z Korei Południowej i Indii.

Wśród największych rynków źródłowych dla Polski w 2036 roku wymieniane są Niemcy, Wielka Brytania, Ukraina, Stany Zjednoczone i Czechy. Do rynków o wysokiej prognozowanej dynamice wzrostu w latach 2026-2036 należą natomiast Holandia, Korea Południowa, Irlandia, Indie i Finlandia.

Europa Środkowo-Wschodnia zyska na znaczeniu

Turystyka europejska nadal będzie rozwijać się przede wszystkim dzięki podróżom wewnątrz kontynentu. Według prognozy w 2036 roku 77 proc. międzynarodowych przyjazdów do Europy będzie pochodzić z innych krajów europejskich.

Jednocześnie coraz większego znaczenia nabierają wschodzące rynki europejskie. W ciągu następnej dekady liczba przyjazdów z tej grupy krajów ma wzrosnąć o 52 proc., wobec 34 proc. w wypadku rynków Europy Zachodniej. Wśród najszybciej rozwijających się krajów wymieniono Gruzję, której prognozowany wzrost wyniesie 123 proc., Mołdawię ze wzrostem o 107 proc. i Armenię, w której ma on sięgnąć 76 proc.

Wydatki turystów przekroczą 1,3 biliona euro

Prognoza przewiduje również wyraźny wzrost wydatków zagranicznych turystów w Europie. W 2026 roku mają one wynieść 825 mld euro, a w 2036 roku przekroczyć 1,3 biliona euro. Oznaczałoby to wzrost o 64 proc. Wydatki na żywność i napoje mają zwiększyć się o 72 proc., na handel detaliczny o 69 proc., a na rekreację, kulturę i sport o 66 proc.

Wzrostowi turystyki wypoczynkowej będzie towarzyszyć rozwój podróży biznesowych. Liczba przyjazdów biznesowych do Europy ma się zwiększyć o 50 proc., podczas gdy prognozowany wzrost przyjazdów turystycznych wynosi 39 proc. Szczególnie szybko zwiększać się ma liczba podróży biznesowych z regionu Azji i Pacyfiku, dla którego przewidywany wzrost wynosi 118 proc., i z Bliskiego Wschodu, w wypadku którego ma on sięgnąć 112 proc.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram