
Rosja podbija Afrykę. Wagnerowcy i propaganda zamiast fabryk i miliardów
Rosja po inwazji na Ukrainę zapowiedziała „historyczny powrót” do Afryki, koncentrując się na współpracy wojskowej i dyplomatycznej, a nie na inwestycjach gospodarczych.
Po inwazji na Ukrainę i późniejszym zerwaniu z Zachodem Rosja zapowiedziała „historyczny powrót” do Afryki. Jednak aktywną współpracę Rosja prowadzi tylko z kilkoma państwami, głównie na północy kontynentu.
Egipt – kluczowy partner
Egipt jest drugą co do wielkości gospodarką na kontynencie i najważniejszym partnerem Rosji w Afryce. Od 2021 roku dwustronne obroty handlowe wzrosły ponad dwukrotnie, osiągając w 2025 roku 10,5 mld dolarów. Głównym motorem tej wymiany są dostawy rosyjskiego zboża oraz wyroby przemysłu metalurgicznego.
W dłuższej perspektywie Egipt mógłby stać się dla Moskwy bramą do Afryki i kolejnych rynków. Kair kieruje się jednak własnymi interesami.
Rosja buduje dużą elektrownię jądrową w egipskim regionie El-Dabaa, finansowaną z rosyjskiego kredytu w wysokości 25 mld dolarów. Według rosyjskiej służby celnej w 2025 roku na Egipt przypadało około 39 proc. rosyjsko-afrykańskiego obrotu handlowego, a łączna wartość wymiany ze wszystkimi 54 krajami kontynentu wyniosła ok. 27 mld dolarów.
Ograniczona współpraca gospodarcza
Udział Afryki w rosyjskim handlu zagranicznym jest niewielki (3,9 proc. w 2025 roku) i nieproporcjonalny do uwagi, jaką Moskwa poświęca relacjom z państwami tego kontynentu. Dla porównania, wartość wymiany handlowej z Unią Europejską wyniosła w 2025 roku ok. 385 mld dolarów, a z Chinami – ponad 348 mld dolarów.
Rosja planuje do 2030 roku podwojenie wolumenu handlu z Afryką, nawet gdyby cel ten udało się osiągnąć, Rosja wciąż pozostawałaby w tyle za innymi graczami, np. Niemcami, których wymiana handlowa z Afryką wyniosła w 2025 roku ok. 72 mld dolarów.
Obecność wojskowa i dyplomatyczna
Największą obecność Rosji w Afryce odnotowuje się w sferze wojskowej. Rosyjscy najemnicy, początkowo działający w ramach Grupy Wagnera, a obecnie Korpusu Afrykańskiego, wspierają reżimy w niestabilnych państwach regionu Sahelu. Według Congressional Research Service, największe rosyjskie kontyngenty wojskowe stacjonują w Republice Środkowoafrykańskiej, Mali oraz Libii.
Rosja pozostaje jednym z największych dostawców broni dla państw afrykańskich, choć z powodu wojny w Ukrainie wolumen eksportu uległ zmniejszeniu. W latach 2021-2025 udział Moskwy w afrykańskim rynku broni wyniósł 15 proc., dając jej trzecie miejsce za USA (19 proc.) i Chinami (17 proc.).
Rosja przywiązuje dużą wagę do poparcia krajów afrykańskich podczas głosowań w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Dla Moskwy relacje z Afryką są dowodem, że kraj ten nie jest izolowany na arenie międzynarodowej. Rosja pozycjonuje się jako rzecznik interesów Globalnego Południa, przeciwstawiając je Zachodowi.