Skip to main content
Kto zyska, a kto straci na zmianie liczby mandatów w okręgach do Sejmu? Wyliczenia Jarosława Flisa

Kto zyska, a kto straci na zmianie liczby mandatów w okręgach do Sejmu? Wyliczenia Jarosława Flisa

Rzeczpospolita
29 paź 2026, 20:36Prasa
Oryginał
2 min czytania

Państwowa Komisja Wyborcza przedstawiła propozycję korekty podziału mandatów między okręgami sejmowymi, która wymagałaby zmian w 23 z 41 okręgów.

Obecny podział mandatów obowiązuje od 2011 roku i nie odpowiada zmianom demograficznym, jakie zaszły w Polsce. PKW oparła swoje wyliczenia na danych z Centralnego Rejestru Wyborców według stanu na 30 września 2026 roku, przy obecnej normie przedstawicielskiej wynoszącej 76 313 osób na mandat.

Największe zwiększenie liczby mandatów komisja proponuje w okręgu Warszawa II, gdzie liczba posłów miałaby wzrosnąć z 12 do 15. Wrocław zyskałby dwa mandaty – zamiast 14 wybierano by tam 16 posłów. Po jednym mandacie więcej przypadłoby między innymi okręgom obejmującym Warszawę, Kraków, Rzeszów, Gdańsk, Słupsk, Konin, Piłę i Poznań.

Zmiany w 23 okręgach

Zmniejszenie liczby mandatów o jeden proponuje się w 13 okręgach, między innymi w Legnicy, Wałbrzychu, Toruniu, Lublinie, Chełmie, Łodzi, Opolu, Kielcach, Elblągu, Olsztynie i Koszalinie oraz dwóch okręgach katowickich. Liczba posłów w całym Sejmie pozostałaby niezmieniona i nadal wynosiłaby 460.

Zmiany demograficzne powinny wpłynąć również na podział mandatów senatorskich. PKW wskazuje, że województwa mazowieckie i małopolskie mają zbyt małą reprezentację w Senacie, natomiast województwo śląskie jest nadreprezentowane.

Symulacja skutków politycznych

Socjolog polityki Jarosław Flis przygotował symulację, w której sprawdził, jak proponowane zmiany wpływałyby na wyniki poszczególnych ugrupowań. Z obliczeń wynika, że na korekcie podziału mandatów przeciętnie zyskałyby Prawo i Sprawiedliwość oraz Nowa Lewica – każde o 0,9 mandatu.

Koalicja Obywatelska traciłaby średnio jeden mandat, a Konfederacja 0,8 mandatu. Dla koalicji PSL i Polski 2050, startującej wcześniej jako Trzecia Droga, zmiana byłaby praktycznie neutralna.

Generalnie widać, że straty Platformy się znoszą z zyskami Nowej Lewicy, a z kolei PiS zyskuje kosztem Konfederacji, a dla Trzeciej Drogi korekta nie robi różnicy. Więc trudno uznać to za fundamentalne zmiany. Partie tracą więcej na rozłamach niż na korekcie mandatów.

Jarosław Flis, socjolog polityki

Sejm musi podjąć decyzję

Aby nowy podział mandatów mógł obowiązywać w następnych wyborach parlamentarnych, konieczna jest zmiana przepisów. Sejm powinien ją uchwalić najpóźniej do 15 maja 2027 roku. Flis zwrócił uwagę na polityczny mechanizm utrudniający wprowadzenie korekty – posłowie reprezentujący okręgi, które miałyby stracić mandat, sprzeciwiają się zmianom.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram