Czy Radosław Sikorski stanie na wspólnym zdjęciu z Siergiejem Ławrowem? Raczej nie. I nie tylko on
Ministrowie spraw zagranicznych G20 przylatują do Atlanty, gdzie głównym tematem będzie, kto zdecyduje się stanąć do wspólnego zdjęcia z rosyjskim szefem dyplomacji Siergiejem Ławrowem.
Dla wielu uczestników szczytu G20 Ławrow jest wręcz persona non grata. — Mamy informację, że będą dwa zdjęcia grupowe: jedno z Ławrowem, drugie bez niego — mówi jeden z europejskich dyplomatów. — Szczęśliwej rodziny tu nie będzie.
Inny europejski dyplomata dodaje: — Zdecydowanie nie chcemy, by Rosja wróciła do normalnych relacji, jakby nic się nie stało.
Podział w Europie
Wśród obecnych na szczycie G20 Europejczyków są brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband, szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, francuski minister Jean-Noel Barrot, niemiecki polityk Johann Wadephul, wiceminister Włoch Maria Tripodi oraz Radosław Sikorski. Tylko dwoje z nich stanowczo odmówiło udziału we wspólnym zdjęciu z Ławrowem; pozostali nie odpowiedzieli lub nie skomentowali sprawy.
Sukcesem G20 byłoby uzmysłowienie Ławrowowi, że koalicja wspierająca Ukrainę pozostaje zjednoczona i zdeterminowana.
Kontekst polityczny
Decyzja o zdjęciu będzie miała wpływ na atmosferę przed grudniowym szczytem liderów w Miami, na który zaproszono prezydenta Władimira Putina, choć nie potwierdził on jeszcze obecności. To zupełnie inna sytuacja niż w sierpniu 2025 r., gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z Trumpem w Białym Domu, otoczony przez europejskich liderów.
Tymczasem Trump zrezygnował z wprowadzania nowych sankcji przeciwko Rosji, ogłosił umowę na zakup rosyjskiego diesla i tolerował tajemnicze spowolnienie działania satelitów Starlink dla ukraińskiej armii.
Nadzieje na Abu Zabi
Europejscy i ukraińscy dyplomaci zwracają uwagę na zaplanowane na 28 października spotkanie USA, Rosji i Ukrainy w Abu Zabi. — Putin sugeruje, że będą prowadzone rozmowy o strukturze bezpieczeństwa w Europie. Takie rozmowy nie mogą się odbyć bez udziału przedstawicieli Europy przy stole — mówi europejski dyplomata.