
Jemen chce śledztwa ONZ ws. użycia broni chemicznej przez Huti
Władze jemeńskiego miasta Taiz zażądały śledztwa ONZ w związku z doniesieniami o użyciu broni chemicznej przez rebeliantów Huti.
Władze miasta Taiz w Jemenie, kontrolowanego przez siły rządowe, zażądały śledztwa ONZ w związku z doniesieniami o użyciu broni chemicznej przez proirańskich rebeliantów Huti - przekazał saudyjski portal Arab News.
Władze lokalne domagają się niezwłocznego dochodzenia technicznego, które pozwoliłoby zidentyfikować użyte substancje i ustalić, czy to one odpowiadają za zgłaszane objawy.
Domagają się ekspertów
Zaapelowano do instytucji rządowych o skierowanie na miejsce specjalistów, którzy zbadaliby miejsca ostrzałów, zabezpieczyli dowody oraz przeanalizowali dokumentację medyczną i przesłuchali świadków.
Władze lokalne oraz rząd Jemenu domagają się wysłania niezależnego międzynarodowego zespołu śledczego, który zweryfikowałby te oskarżenia i sporządził raport na temat domniemanego użycia substancji trujących.
Kryzys w Taiz
Mostafa Noman, wiceminister spraw zagranicznych Jemenu, oskarżył wspieranych przez Iran Huti o stosowanie „wszelkiego rodzaju nielegalnej broni, aby przyspieszyć natarcie na zrujnowane miasto Taiz”.
Walki między proirańskimi rebeliantami Huti a siłami lojalnymi wobec rządu Jemenu przybrały na sile w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Huti odcięli kluczowe szlaki zaopatrzeniowe, co doprowadziło do kryzysu humanitarnego.