
Jeszcze w 90. minucie faworyt prowadził w STS Pucharze Polski. Później wszystko się zmieniło - SportoweFakty
Avia Świdnik pokonała Radomiak 2:1 po dogrywce i awansowała do następnej rundy STS Pucharu Polski.
Avia Świdnik pokonała Radomiak 2:1 po dogrywce i awansowała do następnej rundy STS Pucharu Polski. Drugoligowiec wykorzystał słabsze spotkanie ekstraklasowicza, którzy grali bez zdyskwalifikowanego Ibrahima Camary i z kontuzjowanym Kryspinem Szcześniakiem.
Przewaga Radomiaka
Radomiak prowadził do przerwy 1:0 po golu Abdoula Tapsoby w 25. minucie. Gospodarze mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale nie zdołali ich wykorzystać. Avia mimo ataków nie zdołała wyrównać przed przerwą.
Po zmianie stron oba zespoły miały swoje szanse. W 68. minucie Dominik Pisarek główkował tuż nad poprzeczką, a trzy minuty później Pikiel nie wykorzystał kolejnej okazji. Po drugiej stronie boiska Manu trafił w poprzeczkę po błędzie Pigiela.
Remis i dogrywka
W końcówce drugiej połowy Avia dopięła swego. W 89. minucie sędzia Damian Krumplewski ukarał Marcina Pigiela za próbę wymuszenia rzutu karnego, lecz po analizie VAR zmienił decyzję. Po tym był doliczony czas i Grzegorz Aftyka wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do dogrywki.
Po tym był doliczony czas i Grzegorz Aftyka wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do dogrywki.
Decydujący gol
W dodatkowych dwóch kwadransach zapadło rozstrzygnięcie na korzyść drugoligowca. W 114. minucie Kacper Wełniak poradził sobie z obrońcami z Radomia i oddał strzał po dośrodkowaniu, ustalając wynik na 2:1. Ten rezultat już nie uległ zmianie.
Awans Avii Świdnik to już kolejna wpadka ekstraklasowicza w STS Pucharze Polski. Radomiak dołączył do grona klubów, które nie sprostały drugoligowym rywalom w tych rozgrywkach.