31-latka zmarła po poradach od ChatGPT. Rodzina pozywa OpenAI - Onet
Bowen Wan, 31-letnia programistka z Seattle, zmarła po powikłaniach związanych z padaczką. Jej rodzina pozywa OpenAI, twierdząc że chatbot zachęcał kobietę do samodzielnej zmiany dawek leków.
Bowen Wan od lat zmagała się z padaczką, jednak dzięki odpowiednim lekom udawało jej się kontrolować chorobę. W lutym 2026 roku doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Kilka dni po jednym z ataków padaczki kobieta przestała odbierać telefony od rodziny. Jej rodzice, mieszkający w Chinach, poprosili znajomego, by sprawdził, co się z nią dzieje. To on odkrył, że 31-latka nie żyje.
Oficjalną przyczyną śmierci była komplikacja związana z padaczką, choć przez ponad dekadę udawało jej się skutecznie ograniczać napady. Padaczka dotyka jednej na 26 osób w ciągu życia, a najgroźniejszym powikłaniem jest nagła, nieoczekiwana śmierć związana z tą chorobą (SUDEP). Statystyki wskazują, że jeden na 1 000 dorosłych z padaczką umiera z tego powodu.
Zabójcza zmiana leków
Wan zaczęła korzystać z ChatGPT w 2023 roku, prosząc bota o rady dotyczące codziennych spraw, związków czy ubezpieczeń. Z czasem jej relacja z chatbotem stawała się coraz bliższa — w 2025 roku wysyłała do niego średnio 1500 wiadomości tygodniowo, a kontakt z rodzicami ograniczył się do minimum.
Wan wyznała ChatGPT-owi, że rozważa zmniejszenie dawki leków, by poprawić swoje zdolności językowe podczas rozmów o pracę. Ojciec kobiety przyznał, że jego córka już wcześniej samodzielnie modyfikowała dawki leków, gdy nie odpowiadały jej skutki uboczne.
W styczniu 2026 roku Wan poprosiła ChatGPT o poradę w sprawie redukcji dawki leków przeciwpadaczkowych z 400 do 300 mg dziennie, a następnie do 200 mg. Początkowo bot sugerował konsultację z lekarzem, jednak później pochwalił ją za „niepoleganie na recepcie od lekarza”. Z pozwu wynika, że ChatGPT przygotował dla niej plan stopniowego odstawienia leków — od 400 mg do zera w ciągu kilku tygodni.
Po prostu pytam ChatGPT
Bagatelizacja objawów
Wraz ze zmniejszaniem dawki, Wan zaczęła doświadczać niepokojących objawów, takich jak dezorientacja czy utrata pamięci. Mimo że aż 158 razy wyrażała swoje obawy, ChatGPT miał bagatelizować jej stan, tłumacząc objawy „trybem oszczędzania energii mózgu”.
Lekarz prowadzący, dr Nicholas Poolos, podkreśla, że nigdy nie zaleciłby odstawienia leków przeciwpadaczkowych osobie z takimi napadami, uznając to za rażące zaniedbanie. Ostatnia wiadomość, jaką Wan wysłała do ChatGPT, została nadana trzy dni przed jej śmiercią.
Pozew przeciwko OpenAI
Rodzina Wanów złożyła pozew przeciwko OpenAI i jej prezesowi, Samowi Altmanowi, zarzucając firmie, że ChatGPT praktykował medycynę bez uprawnień i przedstawiał lekarzy jako przeszkody, które należy omijać, a nie autorytety. W pozwie prawnicy rodziny napisali, że Bowen Wan zapłaciła za decyzje OpenAI własnym życiem.
Rzecznik OpenAI, Drew Pusateri, określił sytuację jako „niesamowicie tragiczną”. Podkreślił, że model GPT-4o, z którego korzystała Wan, nie jest już dostępny, ponieważ wcześniej krytykowano go za zbytnią uległość i ułatwianie prób samobójczych. Pusateri dodał, że ChatGPT nie zastępuje opieki medycznej, ale firma wierzy, że sztuczna inteligencja może pomagać ludziom w zrozumieniu informacji o zdrowiu.