Cisza przed burzą w Ołeszkach? Rosja może szykować zasadzkę na Ukrainę
W ukraińskich Ołeszkach po raz obowiązuje kilkudniowe zawieszenie brani, które ma trwać do niedzieli.
Podczas gdy Rosja nasila ataki na infrastrukturę cywilną Ukrainy, na jednym odcinku frontu nagle zapanowała niezwykła cisza: w Ołeszkach, okupowanym przez Rosjan mieście przy Dnieprze, zamilkła broń. Od wtorkowego poranka obowiązuje tu zawieszenie broni, które ma trwać do niedzieli.
W tym czasie około 2000 pozostałych mieszkańców w znacznej mierze zniszczonego miasta ma otrzymać żywność i leki. Ponadto mają zostać zapewnione bezpieczne drogi dla około 500 osób, które chcą opuścić Ołeszki.
Jak dotąd rozejm wynegocjowany przez USA jest przestrzegany. Ukraiński Sztab Generalny potwierdził zawieszenie broni o ograniczonym zasięgu, mające na celu przeprowadzenie operacji humanitarnej. Jednak na miejscu sytuacja jest niepewna.
Pułapka ewakuacyjna
Mimo że rozejm jest przestrzegany, istnieją poważne obawy, że kierunek trasy ewakuacyjnej może być celowo skierowany w stronę rosyjskich pozycji, co uczyniłoby ewakuację pułapką. Ołeszki, położone naprzeciwko dużego miasta Chersonia, są kluczowym odcinkiem frontu.