Skip to main content
Powódź widziana z orbity. Jak satelity radarowe ICEYE pomagają bankom, ubezpieczycielom i służbom, gdy uderza żywioł

Powódź widziana z orbity. Jak satelity radarowe ICEYE pomagają bankom, ubezpieczycielom i służbom, gdy uderza żywioł

Money.pl
29 paź 2026, 13:21Money
Oryginał
2 min czytania

Satelity radarowe ICEYE zarejestrowały zasięg powodzi w Kotlinie Kłodzkiej w połowie września 2024 roku, dostarczając dane do sztabów kryzysowych i ubezpieczalni.

Połowa września 2024 roku. Niż genueński Boris leje deszczem na południowy zachód Polski, a 15 września wodowskaz w Kłodzku pokazuje 798 cm, czyli ponad pięć i pół metra powyżej stanu alarmowego.

Woda zalewa Głuchołaz, Nysę, Prudnik i Lewin Brzeski, a na niektórych ulicach można się poruszać już tylko łodzią. Sztab kryzysowy, banki i ubezpieczyciele muszą szybko zdecydować, które osiedla ewakuować i ile mają zabezpieczonych kredytów.

Satelity radarowe ICEYE obserwowały ten region od weekendu, w którym woda osiągała kulminację. Firma dostarczyła pięć raportów dla Polski i trzy dla Austrii, szacując, że woda mogła dotknąć co najmniej 20 tys. budynków.

Dane te trafiały do Państwowej Straży Pożarnej, centrom zarządzania kryzysowego, IMGW oraz instytucjom odpowiedzialnym za gospodarkę wodną. Od 16 września analizy ICEYE były również publicznie dostępne w module Zarządzanie kryzysowe serwisu geoportal.gov.pl.

Modeli nie da się ufać

Decydenci opierają się na modelach hydrologicznych i mapach zagrożenia, które opisują prawdopodobieństwo zdarzeń, ale nie pokazują rzeczywistości w konkretnym momencie. Wał może pęknąć tam, gdzie nikt się tego nie spodziewał, a woda może wybrać drogę niezaznaczoną na mapach.

Analiza danych z 2021 roku pokazała, że przez poprzednią dekadę 36 proc. zgłoszeń szkód dotyczyło nieruchomości położonych poza strefą wody stuletniej, czyli tam, gdzie ryzyko było uznane za niskie. Huragan Debby z 2024 roku pokazał, że prawie 80 proc. nieruchomości dotkniętych powodzią leżało poza obszarami uznanymi za szczególnie zagrożone.

Zawieść potrafią również pomiary na ziemi. W połowie września 2024 roku automatyczny czujnik przy wodowskazie w Kłodzku został uszkodzony przez wezbraną wodę, co uniemożliwiło dokładne monitorowanie poziomu wody w czasie rzeczywistym.

Radar widzi przez chmury

Satelity SAR (radar z syntetyczną aperturą) działają inaczej niż optyczne – wysyłają sygnał radarowy i nasłuchują echa, zamiast rejestrować światło słoneczne. Dzięki temu mogą pracować 24 godziny na dobę, niezależnie od pogody, widząc przez chmury, dym i pył.

Zdjęcia satelitarne są następnie przetwarzane przez algorytmy sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, a ich własny zespół meteorologów pracuje 365 dni w roku, pilnując, by satelity spojrzały we właściwe miejsce.

Firma ICEYE posiada największą na świecie konstelację satelitów SAR, wynosząc na orbitę od 2018 roku ponad 80 urządzeń. Satelity te rozróżniają szczegóły wielkości do 25 cm i mogą obserwować ten sam obszar kilka razy na dobę.

Pięć zagrożeń w jednym źródle

Dane z satelitów ICEYE pokazują zasięg i głębokość zalania w ciągu 24 godzin od kulminacji, a także prognozy do 96 godzin przed zdarzeniem. System działa również dla pożarów, huraganów, trzęsień ziemi i wylesiania.

Dane są dostępne w formacie gotowym do wczytania do systemów GIS, z aktualizacjami co 24 godziny przez cały czas trwania zdarzenia. Można je przeglądać w aplikacji z interaktywnymi pulpitami, pobierać przez API lub korzystać z nich wewnątrz platform takich jak Esri ArcGIS.

To pokazuje różnicę między modelem, który mówi, co mogło się stać, a obserwacją, która pokazuje, co się naprawdę stało. W przypadku powodzi w Kłodzku radar z orbity dostarczył precyzyjną mapę zniszczeń, która pomogła służbom i instytucjom finansowym reagować szybciej i skuteczniej.

Opracowanie Hamster na podstawie: Money.pl - portal finansowy · Czytaj oryginał

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram