Biskup nie powiadomił śledczych o księżach pedofilach. Usłyszał wyrok - Zero.pl
Sąd Rejonowy w Tarnowie uznał biskupa Andrzeja Jeża winnym niepowiadomienia organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez dwóch księży z jego diecezji.
Sąd wymierzył mu karę dwóch lat ograniczenia wolności poprzez potrącenie wynagrodzenia. Wyrok, zapadły po trwającym osiem miesięcy procesie, jest nieprawomocny. Prokuratura domagała się dla hierarchy kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 20 tys. zł grzywny.
Pierwszy taki proces w Polsce
Był to pierwszy w Polsce proces sądowy biskupa dotyczący zgłaszania czynów pedofilskich księży. Bp Andrzej Jeż w trakcie postępowania nie przyznał się do zarzutów, tłumacząc zwłokę w zgłoszeniach niejasnością przepisów karnych oraz specyfiką konkretnych spraw.
Obrońcy oskarżonego wnosili o uniewinnienie.
Ukrywanie księży-pedofili
Prokuratura zarzuciła biskupowi umyślne zaniechanie niezwłocznego zawiadomienia służb o przypadkach wykorzystywania seksualnego dzieci przez dwóch podległych mu księży — ks. Stanisława P. oraz ks. Tomasza K. Informacje o czynach ks. Stanisława P. wpłynęły do kurii tarnowskiej wiosną 2019 roku, jednak powiadomienie prokuratury nastąpiło dopiero około półtora roku później.
Przestępstwa zarzucane obu księżom dotyczyły łącznie kilkudziesięciu poszkodowanych osób. Postępowanie karne wobec ks. Stanisława P. zostało umorzone ze względu na przedawnienie, natomiast wobec ks. Tomasza K. toczy się osobne postępowanie, opóźnione m.in. ze względu na stan zdrowia oskarżonego.
Zmiana w prawie
Odpowiedzialność karną dla osób, które nie zawiadomiły o popełnieniu przestępstwa m.in. pedofilii, wprowadziła w Polsce ustawa z 23 marca 2017 r. Wcześniej był to jedynie tzw. obowiązek społeczny, za którego niedopełnienie nie była przewidziana kara. Obecnie jest to występek, za który grozi do trzech lat więzienia.