
Polacy mają dość hulajnóg elektrycznych. Jednoznaczne wyniki sondażu - PolsatNews.pl
76,5 proc. Polaków popiera wyznaczenie stref z zakazem poruszania się hulajnogami elektrycznymi - wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla PAP.
Sondaż IBRiS dla PAP pokazuje, że Polacy jednoznacznie opowiadają się za większymi ograniczeniami dla hulajnóg elektrycznych w miastach. Aż 76,5 proc. badanych popiera wyznaczenie stref z zakazem poruszania się tymi pojazdami, podczas gdy przeciwnego zdania jest 19,6 proc. respondentów.
Najwyższe poparcie dla stref bez hulajnóg odnotowano wśród seniorów - w grupie wiekowej 70+ wynosi ono 83 proc., a w wieku 60-69 lat - 82 proc. Najniższe wsparcie (60 proc.) jest wśród osób w wieku 40-49 lat.
Całkowity zakaz
Kwestia całkowitego zakazu poruszania się hulajnogami elektrycznymi w dużych miastach budzi znacznie większe podziały. Taki zakaz popiera 43,2 proc. respondentów, a 48,5 proc. jest mu przeciwnych. 8,4 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.
Widać tu wyraźne różnice pokoleniowe. Całkowity zakaz popiera 68 proc. osób w wieku 60-69 lat i 62 proc. seniorów (70+). Wśród najmłodszych (18-29 lat) za zakazem opowiada się tylko 30 proc., a 63 proc. jest mu przeciwnych.
Obniżenie prędkości
Aż 78,2 proc. Polaków uważa, że w miastach powinna zostać obniżona dopuszczalna prędkość hulajnóg elektrycznych. Przeciwnego zdania jest 18,3 proc. respondentów.
Największe poparcie dla tego rozwiązania wykazują seniorzy - aż 99 proc. w grupie 70+ i 86 proc. w wieku 60-69 lat. Wśród najmłodszych (18-29 lat) odsetek ten wynosi 54 proc.
Radykalne rozwiązania w Warszawie
W połowie października warszawscy radni niemal jednomyślnie przyjęli stanowisko w sprawie zakazu poruszania się po mieście hulajnogami elektrycznymi na aplikację i zakazu w centrum miasta. Zaznaczyli, że potrzebne są zmiany ustawowe oraz zwiększenie uprawnień straży miejskiej.
Według sondażu, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy z hulajnóg elektrycznych korzystało 8,4 proc. respondentów, a 91,6 proc. deklaruje, że tego nie robiło. Najczęściej po nie sięgają najmłodsi - w grupie 18-29 lat było to 25 proc. badanych.