
Rosja naciska na Apple i Microsoft. Służby zyskają dostęp do danych?
Roskomnadzor wpisał Apple i Microsoft do rejestru firm zobowiązanych do przechowywania danych użytkowników i udostępniania ich służbom specjalnym.
Rosyjski urząd nadzoru internetowego Roskomnadzor umieścił Apple i Microsoft w państwowym rejestrze firm zobowiązanych do przechowywania informacji o komunikacji użytkowników i udostępniania ich służbom specjalnym. Amerykańskim gigantom technologicznym grożą kary finansowe, a nawet ograniczenie dostępu do ich usług, jeśli nie zastosują się do przepisów.
Podobne obowiązki obejmują już Google'a, WhatsAppa, Telegrama i Cloudflare. Wpis do rejestru oznacza objęcie firm przepisami dotyczącymi przechowywania komunikacji elektronicznej: wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, materiałów wideo i przesyłanych plików.
Wymagania wobec firm
Dane te muszą być przechowywane na terytorium Rosji do sześciu miesięcy i być udostępnione wraz z informacjami niezbędnymi do ich ewentualnego odszyfrowania. Przez trzy lata przedsiębiorstwa z listy muszą gromadzić informacje o użytkownikach i ich komunikacji.
W przeciwieństwie do Apple'a i Microsoftu, których strony internetowe są wymienione, Google wskazuje konkretną usługę
Presja na amerykańskie firmy
Relacje obu przedsiębiorstw z rosyjskimi władzami są napięte od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Apple wstrzymało wtedy oficjalną sprzedaż produktów w Rosji i ograniczyło działanie Apple Pay. Microsoft wycofał się z tamtejszego rynku.
Włączenie firm do rejestru może oznaczać kolejne spory z regulatorem. Za nieprzestrzeganie obowiązków przewidziano grzywny, a w dalszej kolejności blokowanie usług. Dotychczas ani Apple, ani Microsoft nie przedstawiły publicznego stanowiska w tej sprawie.