Ujawniono nagrania z katastrofy. Maszynistka ostrzegała
Opublikowano nagrania z katastrofy pociągów na trasie Madryt-Sewilla, w której zginęło 68 osób. Maszynistka Iryo dwukrotnie ostrzegała centrum kontroli o problemach z systemem.
Opublikowane fragmenty nagrań pokazują, że maszynistka pociągu Iryo dwukrotnie informowała centrum kontroli ruchu Adif o utracie transmisji i problemach z systemem ciągłej kontroli jazdy. Pomimo tych zgłoszeń centrum nie nakazało zatrzymania pociągu Renfe, który chwilę później wjechał w tył Iryo.
W katastrofie na trasie Madryt-Sewilla zginęło 68 osób, a 122 zostały ranne. Oboma pociągami podróżowało łącznie 544 osób.
Decyzja kontroli
O godz. 8.36 centrum kontroli zaleciło maszyniście pociągu AVE należącego do Renfe wznowienie jazdy z normalną prędkością, która mogła wynosić nawet 200 km/h. Pracownik centrum poinformował o problemie z centralą w Urdzie i polecił odłączenie systemu.
Maszynisto pociągu, proszę odłączyć system. Gdy minie pan Urdę, tego problemu już nie będzie, system ponownie zacznie działać. Tu Atocha do maszynisty pociągu: proszę odłączyć i ponownie podłączyć system LZB oraz wznowić jazdę pod osłoną systemu BSL z normalną prędkością - przekazał pracownik centrali zarządzania ruchem.
Ostatnie ostrzeżenie
Gdy pociąg Renfe ruszał i nabierał prędkości, maszynistka Iryo ponownie kontaktowała się z centrum, informując, że wciąż stoi na tym samym torze. - Utraciłam transmisję i zostałam zatrzymana przy semaforze wjazdowym do Urdy - poinformowała.
Centrum potwierdziło przyjęcie zgłoszenia, a następnie poleciło wznowić jazdę w normalnym trybie. Maszynistka jeszcze raz zgłosiła problemy z systemem kontroli, otrzymując odpowiedź: - Dobrze, kiedy będzie to możliwe.
Krytyka i analiza
Dziennik „El Pais” ocenił, że zgłoszenie maszynistki dawało centrum kontroli około pięciu minut na zmianę decyzji i uniknięcie zderzenia. AVE pędził po linii przystosowanej do prędkości 200 km/h. W ciągu tych minut pokonał około 25 km - napisała gazeta.
Według rządu do zderzenia doszło o godz. 8.53. RTVE podało jednak, że maszynistka pozostawała w kontakcie z centrum już o godz. 8.38, a o godz. 8.48 pociąg Iryo nie otrzymał jeszcze zgody na wznowienie jazdy.