
Hakerzy Łukaszenki szpiegują dla Rosji. „To eskalacja”
Białoruskie grupy hakerskie wykazują rosnącą aktywność, wspierając Rosję w wojnie z Ukrainą. Specjaliści nazywają je „wzmacniaczami siły”.
Rosja pozostaje aktywna na cyfrowym polu walki, wykorzystując grupy hakerskie do szerokiego spektrum działań - od destrukcyjnych cyberataków po szpiegostwo. Moskwa koncentruje swoje operacje na podmiotach rządowych i samorządowych, żołnierzach, sektorze obronnym, infrastrukturze krytycznej oraz placówkach ochrony zdrowia.
Rosyjskie priorytety
Według raportu ESET z okresu kwiecień-wrzesień br., rosyjskie operacje mają jasno określone cele. Co istotne, w tych działaniach aktywnie uczestniczą grupy z Białorusi, które coraz bardziej agresywnie wspierają rosyjskie wywiad.
Wzmożona aktywność
Atak oznacza eskalację
Hakerzy reżimu Łukaszenki działają jako pośrednicy lub wzmacniacze siły, a ich cele coraz bardziej odzwierciedlają priorytety wywiadowcze Rosji na Ukrainie. Przykładem jest cyberatak z maja br. na firmę transportową za wschodnią granicą, przeprowadzony przez białoruską grupę APT FrostyNeighbor.