Brakuje przepisów o minimalnej sumie gwarancyjnej gminnego ubezpieczenia OC
Jedna z polskich gmin musiła dopłacić 450 tys. zł z własnego budżetu do odszkodowania dla właściciela luksusowego McLarena, którego polisa OC nie wystarczyła.
Niedawno jedna z polskich gmin musiała zapłacić właścicielowi McLarena 450 tys. zł z własnego budżetu, ponieważ jej polisa ubezpieczeniowa nie wystarczyła, by pokryć pełne odszkodowanie. Mężczyzna uzyskał odszkodowanie za uszkodzenie luksusowego auta spowodowane złym stanem drogi.
Wysoka suma wynikała z faktu, że poszkodowany zarabiał na okolicznościowym wynajmie luksusowego pojazdu. Gmina musiała zatem zrekompensować mu utratę potencjalnych zysków, koszty serwisu auta oraz opłaty za wypożyczenie pojazdu zastępczego.
Brak ustawowego minimum
Sprawa ta nie jest odosobniona. Eksperci wskazują, że większość gmin korzysta z dobrowolnych ubezpieczeń OC, ale bez ustawowego minimum sumy gwarancyjnej. Decyzje o limicie polis często wynikają z presji budżetowej, a nie z rzetelnej analizy ryzyka.
Katarzyna Rydlewska, zastępca dyrektora departamentu rozwoju brokera ubezpieczeniowego EIB, ocenia, że większość jednostek samorządowych wykupuje polisy z sumą gwarancyjną na poziomie 2-5 mln zł, większe nawet 10 mln zł. Rzadko spotyka się jednak umowy, w których średniej wielkości gmina jest zabezpieczona na kwotę poniżej 1 mln zł.
Decyzje oparte na przeszłości
Marek Wójcik, pełnomocnik ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich, wyjaśnia, że samorządy decydują się na polisy z niskimi sumami gwarancyjnymi z racji ograniczeń finansowych. Ich wartość jest szacowana na podstawie zdarzeń z przeszłości.
– Samorządy mają wykupione polisy ubezpieczeniowe. Prawdą jest jednak to, że z racji naszych niedostatków finansowych tzw. sumy gwarancyjne nie są zbyt wysokie. Ich wartość jest szacowana na podstawie zdarzeń z przeszłości – zaznacza Wójcik.
W przypadku nietypowego zdarzenia, jak uszkodzenie luksusowego auta, może dojść do wyczerpania puli ubezpieczenia. Wówczas braki w kwocie od ubezpieczyciela samorząd musi pokryć z własnej kasy.
Ryzyko wykraczające poza drogi
Niskie sumy polis OC dotyczą nie tylko wypadków drogowych. Katarzyna Rydlewska wymienia trzy główne obszary ryzyka: komunikacyjny, wypadki pieszych związane ze stanem chodników, oraz ubezpieczenia dla właścicieli dronów.
– Nawet jeśli wykupienie ubezpieczenia jest obowiązkowe, jak w przypadku dronów o masie startowej powyżej 250 g, to przepisy często określają tylko minimalną wysokość sumy gwarancyjnej. Jeśli gmina wykupi ubezpieczenie z niską sumą, to brakującą sumę rekompensaty będzie musiał pokryć gminny budżet – dodaje Rydlewska.
Michał Burtowy proponuje wprowadzenie ustawowego minimalnego limitu ubezpieczenia OC dla jednostek samorządu terytorialnego oraz rozważenie zbiorczych programów ubezpieczeniowych, które dałyby samorządom większą siłę negocjacyjną i jednolite standardy.