"Musimy działać szybko". Strata Volkswagena zaskoczyła analityków
Największy europejski producent samochodów zanotował w trzecim kwartale rekordową stratę operacyjną w wysokości 5,9 mld euro, podczas gdy analitycy spodziewali się straty jedynie 2,6 mld euro. Dyrektor finansowy Volkswagena Arno Antlitz zapowiedział konieczność szybkiego działania.
Przychody ze sprzedaży w trzecim kwartale spadły o 6 procent do 75,3 miliarda euro. W analogicznym okresie poprzedniego roku wyniosły one 1,3 mld euro. Dyrektor finansowy Volkswagena Arno Antlitz w oświadczeniu wideo stwierdził, że wyniki za dziewięć miesięcy jasno pokazują jedno: nie możemy pozwolić sobie na dalsze zwłokę. Musimy działać szybko i zdecydowanie.
Musimy działać szybko i zdecydowanie
Koncern mierzy się z ostrą konkurencją w Chinach, wielomiliardowymi kosztami ceł w skali roku oraz kosztownym zwiększaniem produkcji samochodów elektrycznych w Europie. Chińscy rywale zdobywają coraz większy udział także w europejskim rynku. Słabsza kondycja marek premium, w tym Audi i Porsche, oraz wysokie koszty transformacji technologicznej dodatkowo komplikują sytuację grupy.
Ostra redukcja zatrudnienia i protesty
Dyrektor generalny Oliver Blume planuje redukcję 100 tysięcy miejsc pracy w całej grupie. Plan restrukturyzacji zakłada również możliwość zamknięcia nawet czterech zakładów w Niemczech. W ubiegłym miesiącu Volkswagen poinformował o jednorazowych kosztach w wysokości 10 miliardów euro, związanych głównie z problemami Porsche. Jednocześnie koncern obniżył prognozę marży zysku na 2026 rok do maksymalnie 1 procenta.
Propozycje te spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem związków zawodowych. Przedstawiciele pracowników mogą rozpocząć strajki już na początku przyszłego roku. Restrukturyzacja może jednak okazać się trudna ze względu na silną pozycję niemieckich związków zawodowych i możliwe protesty pracowników.
