
Minimalne zamówienie: 50 osób. Tak Rosja kupuje północnokoreańskich robotników
Holenderska fundacja Global Rights Compliance (GRC) ujawniła, że Rosja na masową skalę sprowadza pracowników z Korei Północnej na podstawie fikcyjnych wiz studenckich, co wspiera gospodarkę Moskwy i finansuje program rakietowy Pjongjangu.
Kierowana przez Sokołowa platforma KNDR.su dostarcza robotników firmom za opłatę od 100 do 150 tys. rubli (od 1240 do 1860 dolarów) za osobę. W ogłoszeniach brokerzy zapewniają, że robotnicy „nie uciekną”. Firmy chcące zatrudnić robotników muszą przejść inspekcję przedstawicieli ambasady Północnej Korei w Moskwie, co potwierdza państwowy charakter procederu.
Koreańczycy figurują w dokumentach jako studenci odbywający praktyki, co pozwala omijać rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2017 r. Zakazuje ona wydawania pozwoleń na pracę obywatelom Korei Północnej i wymagała ich repatriacji do końca 2019 roku.
Wymiana siły roboczej zaspokaja potrzeby obu państw. Inwazja Rosji na Ukrainę na pełną skalę uszczupliła rosyjski rynek pracy, a Pjongjang wykorzystuje dewizy do finansowania programu zbrojeniowego.
Praca i warunki
Sprowadzone osoby zmuszane są do pracy przez co najmniej 12 godzin dziennie, mając tylko dwa dni wolne w miesiącu. Od 80 do 90 proc. ich zarobków trafia do reżimu w Pjongjangu.
Według ustaleń GRC pracownicy trafiają m.in. do zakładów KPP Ruskon – producenta racji żywnościowych dla wojska oraz Agrisovgaz – dostawcy dla przemysłu obronnego.
Jak podaje raport Wielostronnego Zespołu ds. Monitorowania Sankcji, w 12 krajach pracuje od 35 do 101 tys. obywateli Korei Północnej, generując dla swojego państwa do 800 milionów dolarów rocznie.