Potajemny lot Bolsonaro do USA. Media ujawniają szczegóły
Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, pomimo sądowego zakazu opuszczania kraju, przedostał się do USA, płacąc za lot 140 tys. dolarów.
Po przegranych wyborach prezydenckich w Brazylii, pomimo sądowego zakazu opuszczania kraju, Bolsonaro przedostał się do Argentyny, a stamtąd poleciał do USA z międzylądowaniem w Guayaquilu w Ekwadorze. Lot kosztował około 140 tys. dolarów.
Według argentyńskiej gazety „La Nacion”, firma lotnicza Baires Fly otrzymała telefon od amerykańskiego pośrednika, który chciał zamówić przelot dla „ośmiu brazylijskich pasażerów” do Miami z argentyńskiego Puerto Iguazu.
– W tamtej chwili nie wiedzieliśmy, że pasażerem będzie Bolsonaro. Dopiero później zdaliśmy sobie z tego sprawę – powiedziało „La Nacion” źródło w Baires Fly.
Rodzina na pokładzie
Maszyna Gulfstream G400 oczekiwała w Puerto Iguazu do późnej nocy, aż Bolsonaro i jego rodzina wreszcie przekroczyli granicę i przybyli na lotnisko. Przyjechali białym vanem na brazylijskich tablicach.
Ostatecznie samolot wystartował po północy z wtorku na środę czasu miejscowego. Na pokładzie było nie ośmiu, a czworo pasażerów: Bolsonaro, jego żona i dwie córki.
Zrobili to z ostrożności, by uniknąć problemów, a to zmusiło ich do technicznego międzylądowania w Guayaquilu
Oświadczenie w USA
Lot, który normalnie trwa osiem godzin, wydłużył się do ponad dziesięciu. Ostatecznie Gulfstream G400 wylądował na lotnisku Opa Locka Executive Airport niedaleko Miami w środę po godz. 9.20 czasu miejscowego.
W oświadczeniu na platformie X Bolsonaro napisał, że „przestępcy ukradli wybory” w Brazylii, a on jest prawowitym prezydentem elektem kraju. Podziękował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i prezydentowi Argentyny Javierowi Mileiemu, że pomogli mu opuścić Brazylię.
Według źródeł brazylijskiego dziennika „Folha de Sao Paulo” administracja Trumpa „aktywnie uczestniczyła” w planowaniu wyjazdu Bolsonaro. Argentyńska prasa ustaliła natomiast, że w Puerto Iguazu przebywał jeden z najbliższych doradców prezydenta Javiera Mileia, Santiago Caputo.