Kaczyński krytykuje UE. "Jest tak źle, że warto zastosować i taką metodę"
Jarosław Kaczyński podczas Forum w Krynicy stwierdził, że sytuacja w UE jest tak zła, że warto rozważyć wyjście z Unii, jeśli inne metody zmian jej struktury zawiodą.
Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Forum Ekonomicznym w Krynicy stwierdził, że „trzeba coś zrobić z tym wszystkim, co rozwój hamuje”. Prezes PiS ocenił, że „fundamentem tego politycznego kształtu jest oczywiście Unia Europejska” i dodał, że „właśnie Unię Europejską trzeba zmienić”.
Kaczyński podkreślił, że to przekonanie przez długi czas było odosobnione, ale „dziś powstała szansa, okno możliwości, że to się zmieni”. Wskazał na możliwość zmiany władz we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i nawet Niemczech.
Komisja Europejska jako źródło zła
Prezes PiS krytykował instytucje Unii Europejskiej, wskazując na Komisję Europejską jako na organ, z punktu widzenia przyszłości Unii i obecnego kształtu i działania Unii, bardzo szkodliwy. Stwierdził, że „nie powinno go być”.
Kaczyński zaproponował, aby zastąpić ją Radą Europejską, czyli organizacją międzyrządową. Chodzi o to, żeby zastąpiła ona Rada Europejska, czyli organizacja międzyrządowa, a dokładnie formacja wewnątrz Unii o charakterze międzyrządowym - wyjaśnił.
Metody zmiany UE
Kaczyński wskazał, że obecnie „nawet przy wykorzystaniu tych wszystkich możliwości, które można w przepisach znaleźć to byłoby niemożliwe”. Zaproponował różne metody, w tym oddziaływanie na opinię publiczną i „zgodne z traktatami kontrole”.
To już jest silne oddziaływanie, jeżeli by parlamenty się za to poważnie wzięły, gdyby stworzyć taki międzynarodowo zaakceptowany, czyli też pewnie międzynarodowo tworzony zespół, który by potrafił wyliczyć wszystkie fakty, a jest ich mnóstwo, gdzie złamano przepisy Unii Europejskiej.
Prezes PiS wyjaśnił również, że możliwe jest zastosowanie podwójnej większości kwalifikowanej (55 proc. państw i 65 proc. ludności) lub zawarcie nowego traktatu o zmianach w UE z opóźnionym okresem wejścia w życie.
Wyjście z Unii jako ostateczność
Kaczyński wskazał na rokowania o wyjściu z Unii jako ostateczną metodę. „Są w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej i o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, przepisy mówiące o tym na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej” - powiedział.
Prezes PiS stwierdził, że ta metoda jest twarda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu. Kaczyński wspomniał też o potrzebie utworzenia „nowej Unii” z preambułą stwierdzającą, że jest to organizacja międzyrządowa.
Kaczyński przypomniał, że 20 lat temu, gdy był premierem, słyszał od wysokich przedstawicieli UE, że traktaty europejskie nie są prawem międzynarodowym. „Sarkastycznie przyjmowano moje twierdzenia, że to jest prawo międzynarodowe” - dodał.