
Chcieli uhonorować UPA, echa awantury. Z Ukrainy nadszedł list - Interia Wydarzenia
Szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki poinformował, że kontrowersyjna uchwała o ustanowieniu 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii nie została dotąd podpisana i nie weszła w życie.
Szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki odpowiedział na list marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługi, który wyraził oburzenie z powodu uchwały o ustanowieniu 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii. Kozycki zapewnił, że dokument nie został podpisany i nie obowiązuje.
Do chwili obecnie nie została podpisana i nie weszła w życie - napisał Kozycki, cytowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Podkreślił, że decyzje organów władzy powinny uwzględniać interesy polityki zagranicznej Ukrainy oraz dobrosąsiedzkie stosunki z Polską.
Odpowiedź na skandaliczną decyzję
Marszałek Saługa nazwał uchwałę skandaliczną, bolesną i niezrozumiałą. Ocenił, że dzieli Polskę i Ukrainę, a cieszy jedynie Rosję. W ubiegłym tygodniu na antenie Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki zapewniał, że dokument nie wejdzie w życie, powołując się na obietnice współpracowników prezydenta Zełenskiego.
Trzymamy za słowo
Kontrowersyjne postacie do upamiętnienia
Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała o uhonorowaniu UPA, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza OUN Ołeha Olżycza. Wnioskodawcą był deputowany Światosław Szeremeta z partii Europejska Solidarność. Za uchwałami głosowało odpowiednio 52, 52 i 49 deputowanych.
W przyszłym roku w regionie miałyby odbywać się wydarzenia poświęcone tym postaciom, mające upamiętnić m.in. 85. rocznicę powstania UPA. Olżycz, ukraiński poeta, miał być uhonorowany w związku ze 120. rocznicą swoich urodzin. W odpowiedzi na tę decyzję prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.