
"Rosja nie jest zagrożeniem". Miller o straszeniu wojną i manewrach Tuska
Były premier i minister obrony narodowej Jerzy Miller stwierdził, że Rosja nie stanowi militarne zagrożenie dla Polski, ponieważ jest ona członkiem NATO.
W programie „Teraz WP” Miller odniósł się bez wahania do pytania o rosyjskie zagrożenie dla Polski. – Nie jest. Bo jesteśmy w NATO i Rosja nie napadnie na żaden kraj będący w NATO – stwierdził z pełnym przekonaniem.
Szkodnicy NATO
Były premier skrytykował polityków ostrzegających przed zbliżającym się konfliktem. – Jeżeli są w Polsce politycy, którzy mówią, że za chwilę tutaj będzie wojna, to nie wierzą w siłę odstraszającą Paktu Północnoatlantyckiego. Są szkodnikami, bo dezawuują wartość NATO – argumentował.
Są szkodnikami, bo dezawuują wartość NATO
Manewry Tuska
Miller szczególnie gorzko wypowiedział się o obecnym premierze. – Jestem rozczarowany postawą Donalda Tuska, który lubi straszyć Polaków. Z doświadczenia wiem, że filozofia o zagrożeniu jest ulubionym manewrem wielu rządów, zwłaszcza słabych – ocenił.
Wskazał, że takie działania mają czysto polityczne podłoże: – Słabe rządy uciekają się do różnych sztuczek. Ulubioną jest stworzenie zagrożenia, żeby ludzie gromadzili się wokół tak zwanej flagi. (...) Robi to, żeby przygotować się do wyborów.
Prąd i ryby
Gdy prowadzący zwrócił uwagę, że Miller bywa określany mianem polityka prorosyjskiego, ten ripostował: – Co, pan chce mnie przekonać, żebym płynął z prądem? Z prądem płyną tylko zdechłe ryby. Zdrowe ryby płyną czasami pod prąd.
Na pytanie, czy nie obawia się bolesnej pomyłki w sprawie rosyjskiego zagrożenia, Miller pozostał nieugięty. – Nie jestem krytykiem, jestem rozczarowany, że poddaje się takiej prymitywnej propagandzie pod hasłem: tu za chwilę w Warszawie zobaczycie rosyjskie czołgi – mówił.
Na uwagę o tragicznych skutkach takiego scenariusza, uciął krótko: – Niech pan porzuci tę myśl. To bzdura.