
Przełom po interwencji Melanii Trump, ujawnia kulisy. "Putin bardzo chciał"
Doradca Melanii Trump, Marc Beckman, ujawnił, że Władimir Putin wybrał ją jako wyłączną pośredniczkę w negocjacjach zawieszenia broni w Oleszkach.
Doradca Melanii Trump, Marc Beckman, potwierdził, że rosyjski prezydent Władimir Putin wyraził chęć, aby była ona wyłącznym pośrednikiem w negocjacjach dotyczących zawieszenia broni w Oleszkach. Putin wysłał nawet oficjalny list, w którym proponował jej rolę mediatora ze strony Rosji.
Rosyjskie siły zbrojne zaproponowały, by zawieszenia broni rozpoczęło się dwa dni wcześniej oraz by rozszerzyć jego zasięg na inne części obwodu chersońskiego. Ukraina zgodziła się na tę propozycję, którą Beckman określił jako „znak dobrej woli”.
Prezydent Putin bardzo chciał, żeby wzięła w tym udział, a także napisał oficjalny list wyjaśniając, że zostanie ona uznana za wyłącznego pośrednika ze strony Rosji.
Spotkanie na Białorusi
Beckman ujawnił, że przedstawiciele Rosji i Ukrainy spotkali się osobiście na Białorusi, aby podpisać porozumienie o zawieszeniu broni. Obie strony niezależnie poprosiły go o zachowanie w tajemnicy niektórych szczegółów porozumienia, powołując się na ich wrażliwy charakter.
Zawieszenie broni obowiązuje od wtorku i ma potrwać do 1 listopada. Ze strony Ukrainy w ciągu najbliższych 36 godzin do Oleszek ma przybyć Dmytro Łubinec, by kierować działaniami na miejscu.
Beckman stwierdził, że podobnie jak Watykan, „żadna ze stron nie była w stanie zaangażować ONZ ani Czerwonego Krzyża” jako mediatorów.
Obawy Ukrainy
Ukraińskie władze ostrzegają, że Rosja może wykorzystać ewakuację z Oleszek do celów propagandowych, zmuszając cywilów do wyjazdu na terytorium rosyjskie.
Prezydent Zełenski stwierdził: „Zrobi wszystko, co w jej mocy, aby oczyścić drogi w taki sposób, by ci ludzie udali się w kierunku Rosji i tam pozostali”. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ostrzegł przed zainscenizowaniem „dziesiątek” nagrań.
Jak informuje Kyiv Independent, rosyjskie media już zaczynają rozpowszechniać narrację, że Rosja „ratuje” mieszkańców, których wcześniej „terroryzowała”.
Sytuacja w Oleszkach
Oleszki, które przed wojną liczyły około 24 tys. mieszkańców, znajdują się pod rosyjską okupacją od pierwszych dni inwazji. Bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywa tam około dwóch tysięcy osób.
Miasto, położone na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru, zostało zablokowane przez siły rosyjskie, które uniemożliwiły dotarcie tam pomocy humanitarnej. Drogi dojazdowe do miasta zostały zaminowane, a stale operują tam rosyjskie drony.
Rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec poinformował, że obecnie trwa rozminowywanie dróg prowadzących do miasta, by dostarczyć mieszkańcom pomoc i umożliwić im późniejszy wyjazd.