
Ordynacja wyborcza musi ulec zmianie. Jest pismo do Czarzastego - Interia Wydarzenia
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak wystąpił do Sejmu o modyfikację okręgów wyborczych oraz liczby mandatów.
PKW przypomina, że zgodnie z kodeksem wyborczym parlament musi wprowadzić zmiany w podziale na okręgi najpóźniej do 15 maja 2027 roku. Komisja jest ustawowo zobowiązana do zgłaszania konieczności zmian, gdy okręgi przestają spełniać ustawowe wymagania.
Przewodniczący Marciniak wskazał, że konieczność zmian wynika ze zmian w podziale terytorialnym państwa oraz ze zmian liczby mieszkańców w okręgach. Aktualny podział narusza przepisy Kodeksu wyborczego.
Prezydenckie veto
Posłowie przegłosowali ustawę rozwiązującą problem okręgów wyborczych, jednak została ona zawetowana przez prezydenta. Karol Nawrocki argumentował, że błędem jest zmieniać ordynację na rok przed wyborami.
Konieczność taka wynika ze zmian w zasadniczym podziale terytorialnym państwa lub ze zmiany liczby mieszkańców w okręgu wyborczym lub w kraju. Jednocześnie Komisja zwraca uwagę, że aktualny podział na okręgi wyborcze określone w załącznikach do ustawy narusza przepisy Kodeksu wyborczego
Korekta demograficzna
Prof. Adam Gendźwił z UW wyjaśnił, że w ciągu 15 Polska bardzo się zmieniła, obserwując dużą migrację wewnętrzną. Ośrodki wiejskie i mniejsze miasta straciły mieszkańców na rzecz największych miast.
Od 2011 roku nie dokonano ani razu korekty demograficznej, choć struktura mieszkańców się zmieniała. PKW zwracała się o zmiany jeszcze przed wyborami w 2015 roku, ale do nich nie doszło.
Konkretne zmiany
PKW wskazała konkretne okręgi wymagające modyfikacji. Zazwyczaj chodzi o dodanie lub odjęcie jednego mandatu, choć dla okręgu nr 20 (obwarzanka warszawskiego) konieczne jest dodanie aż trzech mandatów.
Komisja wniosła także o zmiany w ordynacji w wyborach do Senatu. Na przykład w województwie śląskiej liczba senatorów jest zbyt wysoka względem populacji, a w podkarpackim jest niższa niż w lubelskim, mimo że ma więcej mieszkańców.