
Dylemat Berlina w sprawie nowych myśliwców. Na stole dwie opcje
Po fiasku projektu z Francją, Berlin rozważa dołączenie do Global Combat Air Programme z Wielką Brytanią, Włochami i Japonią lub stworzenie nowego sojuszu ze Szwecją i Hiszpanią.
Po porzuceniu projektu Future Combat Air System, który miał być realizowany we współpracy z Francją, rząd w Berlinie szuka alternatywy. Projekt pochłonął miliardy euro i zakończył się całkowitym fiaskiem.
Nadrzędnym celem Berlina jest uniezależnienie się od Stanów Zjednoczonych, które w niemieckiej optyce są sojusznikiem niepewnym i nieprzewidywalnym.
Global Combat Air Programme
Niemcy mogą dołączyć do Global Combat Air Programme - wspólnego przedsięwzięcia Wielkiej Brytani, Włoch i Japonii. Takie zaproszenie już nadeszło z Londynu.
Z punktu widzenia Berlina, zaangażowanie w to przedsięwzięcie rodzi ryzyko marginalizacji niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, zwłaszcza że Londyn i Tokio mają ogromne doświadczenie w budowie nowoczesnych myśliwców.
Nowy sojusz ze Szwecją
Alternatywą jest zupełnie nowa inicjatywa z udziałem Hiszpanii i Szwecji. W takim układzie mocnym konkurentem byłby tylko szwedzki Saab i jego myśliwce Gripen.
Niemcy muszą rozważyć potencjalne korzyści dyplomatyczne wynikające ze współpracy z Wielką Brytanią w zestawieniu z priorytetami wojskowymi i przemysłowymi, jakie urzędnicy dostrzegają w projekcie realizowanym ze Szwecją
Berlin dostrzega w tym szansę na wymianę i wzajemne uzupełnianie się możliwościami szwedzkich i niemieckich przedsiębiorstw.