Spór o ambasadorów. Przydacz uderza w Sikorskiego. Jest reakcja MSZ
Minister Prezydencki Marcin Przydacz oskarżył premiera Donalda Tuska o blokowanie porozumienia w sprawie nominacji ambasadorów, wskazując na konflikt z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
Minister Prezydencki Marcin Przydacz oskarżył w środę premiera Donalda Tuska o blokowanie porozumienia między prezydentem a szefem MSZ w sprawie nominacji ambasadorów. Jego zdaniem Sikorski, po byciu „upokorzonym” przez szefa, odreagowuje „chamstwem”. Na te zarzuty zareagował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Konflikt na platformie X
Spór wybuchł po wpisie Sikorskiego, który pytał: „Prawidłowo mówimy sutener, stręczyciel czy alfons?”, nawiązując do procesu wytoczonego przez Karola Nawrockiego portalowi Onet. Przydacz odpowiedział: „Prawidłowo mówimy cham, prostak czy prymityw?”
Prawidłowo mówimy cham, prostak czy prymityw?
Nominacje wstrzymane
Przydacz poinformował, że porozumienie ws. ambasadorów zostało osiągnięte, ale nie jest realizowane. Zaprzeczył, by dotyczyło tylko placówki w Waszyngtonie, i odrzucił tezę o sporze o nazwisko doradcy prezydenta.
Rzecznik MSZ ripostował, wskazując na 448 dni oczekiwania na nominacje 46 ambasadorów. „Zero podpisów - nie bo nie” - napisał Wewiór, przypominając o konieczności kontrasygnaty premiera.