Skip to main content
Kolejne 400 mln zł dla państwowej zbrojeniówki. Czy to na pewno dobra inwestycja?

Kolejne 400 mln zł dla państwowej zbrojeniówki. Czy to na pewno dobra inwestycja?

Rzeczpospolita
28 paź 2026, 14:11Prasa
Oryginał
2 min czytania

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosił środowe zwolnienia podatkowe dla spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wartości prawie 400 mln zł.

Tym razem nie została przekazana „żywa gotówka”. Za to Jelcz, Rosomak i Bumar-Łabędy, czyli spółki PGZ, dostaną zwolnienia podatkowe na prawie 400 mln zł. Jak tłumaczy w komunikacie PGZ, ma to wzmocnić zdolności krajowego przemysłu do zwiększania skali produkcji i zapewnić bezpieczeństwo dostaw sprzętu wojskowego.

Kilka miliardów już wstrzykniętych

Warto jednak pamiętać, że w ostatnich latach spółki PGZ otrzymały już olbrzymie, bezpośrednie dokapitalizowanie. Ponad 2,4 mld zł podatnicy przekazali na stworzenie zdolności do produkcji amunicji 155 mm. Efekty, w postaci zdolności do produkcji ok. 150 tys. pocisków rocznie, mają być widoczne w 2028 r., choć obecnie nie jest pewne, czy ten termin zostanie dotrzymany.

Prawie 4 mld zł z FIK trafiło też na konsorcjum PGZ-Narew, które ma zapewnić Polsce zdolności przeciwrakietowe. Program ten jednak napotyka na trudności, podobnie jak inne inwestycje. Do tego dochodzi prawie miliard złotych dla Bumaru-Łabędy na stworzenie linii dla platform gąsienicowych. W sumie polski podatnik zasilił PGZ kwotą prawie 10 mld zł.

Hojność dla zagranicznych firm

Na tle wsparcia dla państwowej zbrojeniówki, polski podatnik dotuje również podmioty zagraniczne. W Polsce powstanie zakład do serwisowania pocisków PAC-3 MSE do systemu Patriot o wartości ok. miliarda złotych. Jednak nie podano informacji, jak duże ulgi podatkowe zachęciły amerykański koncern Lockheed Martin do ulokowania produkcji w Polsce.

Wydaje się, że jeśli chodzi o dotowanie przemysłu obronnego, to na pewną hojność państwa polskiego mogą też liczyć podmioty zagraniczne.

Maciej Miłosz, Rzeczpospolita

Brak innowacji

Marnie wypada natomiast wspieranie prywatnego polskiego przemysłu. Z miliardów złotych z FIK do prywatnych przedsiębiorstw nie trafiło nic. Tymczasem to właśnie prywatne firmy, jak Grupa WB, mają produkty chętnie kupowane za granicą. W ostatnich latach odsetek budżetu MON wydanego na badania i rozwój się zmniejsza, a nie widać programów, które za 10 lat mogłyby stworzyć kolejne produkty takie jak Piorun czy Borsuk.

Państwo powinno inwestować w zbrojeniówkę, ale mądrzej – w programy badawczo-rozwojowe. Bez mądrych inwestycji w innowacje, państwowa zbrojeniówka nigdy nie stanie się prawdziwym „czempionem”. To właśnie dzięki takim programom przemysły USA czy Izraela mają produkty tak wysokiej jakości.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram