
Zwrot w sprawie Ziobry. Sąd uchylił decyzję o przymusowym doprowadzeniu
Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił postanowienie o przymusowym doprowadzeniu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa we wrześniu 2025 r.
Rzeczniczka sądu poinformowała PAP, że Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił postanowienie o przymusowym doprowadzeniu b. szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa we wrześniu 2025 r. Podczas tamtego przesłuchania Ziobro przyznał, że był inicjatorem zakupu systemu Pegasus.
Komisja chciała przesłuchać Ziobrę w związku z wykorzystywaniem w Polsce oprogramowania Pegasus do inwigilacji m.in. przeciwników politycznych. Posiedzenie komisji, którego dotyczyło postanowienie sądu, odbyło się 29 września 2025 r. Ziobro został tego dnia zatrzymany przez policję na płycie Lotniska Chopina i doprowadzony do Sejmu, gdzie następnie przez ok. 8 godzin zeznawał przed komisją.
Decyzja sądu
Pełnomocnik Ziobry skierował do warszawskiego sądu apelacyjnego zażalenie na postanowienie warszawskiego Sądu Okręgowego z połowy września ub.r. W środę rzeczniczka warszawskiego SA do spraw karnych sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak poinformowała PAP, że sąd rozpoznał zażalenie w ubiegłą środę i zdecydował o uchyleniu postanowienia sądu okręgowego.
Sędzia Leszczyńska-Furtak przekazała, że w uzasadnieniu postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał, iż „zaskarżone postanowienie »zapadło przedwcześnie i przez to niezasadnie«”. „W odniesieniu do ustaleń i ocen przyjętych w zaskarżonym postanowieniu Sąd odwoławczy argumentował, że nie na wszystkie wyznaczone terminy przesłuchania świadek nie stawił się w sposób nieusprawiedliwiony” - dodała rzeczniczka sądu.
Przesłuchanie i konsekwencje
Ziobro unikał stawienia się przed sejmową komisją ds. Pegasusa, ponieważ — podobnie jak inni politycy PiS — twierdził, że działa ona nielegalnie. Opinia ta była uzasadniana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024 r. stwierdzającym, że uchwała Sejmu o powołaniu tej komisji jest niekonstytucyjna.
Przyznał jednak, że to on był inicjatorem zakupu systemu Pegasus. Dodał, że finalna decyzja o zakupie systemu ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, który jednak „znał jego kierunkową wolę” w tym zakresie.
Po przesłuchaniu Ziobry komisja śledcza skierowała na byłego ministra zawiadomienie do prokuratury. Zostało ono przeanalizowane i dołączone do prowadzonego przez Prokuraturę Krajową śledztwa dotyczącego wykorzystania oprogramowania Pegasus. Ziobro komentował tę decyzję, wskazując, że zakup Pegasusa był „słuszny i zasadny”.
Dalsze postępowanie
W związku ze sprawą Pegasusa komisja śledcza złożyła także zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez b. wiceszefa MS, posła PiS Michała Wosia, b. dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w MS Mikołaja Pawlaka, oraz b. szefa CBA Ernesta Bejdę.
W Prokuraturze Krajowej wciąż toczy się także odrębne śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. W związku z tą sprawą na początku listopada ub.r. prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów popełnienia 26 przestępstw, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Powołana w styczniu 2024 r. sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa badała legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. W ubiegłą środę odbyło się jej ostatnie posiedzenie, podczas którego przyjęła raport końcowy ze swoich prac.