Wołodymyr Zełenski ostrzega przed szczytem USA-Chiny-Rosja. "Nie chcę, żeby to była Jałta 2"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce spotkania z USA i Rosją w Abu Zabi przed ewentualnymi trójstronnymi rozmowami z udziałem Chin, ostrzegając przed rosyjskimi próbami podziału stref wpływów.
Ukraina chce spotkać się z delegacjami USA i Rosji w Abu Zabi przed ewentualnymi rozmowami między Waszyngtonem, Moskwą a Pekinem — powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ostrzegł, że Rosja może wykorzystać negocjacje pokojowe, by wymusić ustępstwa dotyczące obecności wojskowej NATO w Europie.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Zełenski powiedział, że agenda potencjalnego spotkania USA—Chiny—Rosja pozostaje niejasna, ale prawdopodobnie obejmie Bliski Wschód oraz wojnę Rosji przeciwko Ukrainie.
Ostrzeżenie przed nową Jałtą
— Naprawdę nie chcę, żeby to była „Jałta 2, 3, 4”, kiedy dochodzi do podziału stref wpływów — powiedział Zełenski, nawiązując do konferencji jałtańskiej z 1945 r., podczas której przywódcy Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii omawiali porządek powojenny w Europie.
Po Alasce byłaby to druga duża przewaga dyplomatyczna Rosji, jeśli sprawy potoczą się tak, jak sugerują obecnie Rosjanie, mówiąc o nowej „Jałcie”. Myślę, że Rosji zależy na tym bardziej niż komukolwiek innemu
Zełenski podkreślił, że dzisiejszy świat, rozdrobniony i zaawansowany technologicznie, zasadniczo różni się od tego, który wyłonił się po II wojnie światowej, co uniemożliwia powtórzenie podobnego podziału wpływów.
— Bardzo chcielibyśmy, żeby nasze spotkanie w Abu Zabi odbyło się przed tamtym — zaznaczył prezydent Ukrainy.
Rosja i żądania wobec NATO
Zełenski przestrzegł też NATO przed przyjęciem rosyjskich żądań dotyczących wycofania wojsk Sojuszu do układu z 1997 r., podczas gdy Moskwa kontynuuje wojnę przeciwko Ukrainie.
Jego uwagi nawiązują do informacji z 25 października, według których Moskwa mogłaby wykorzystać wznowione rozmowy pokojowe do uzyskania ustępstw w sprawie rozszerzenia NATO oraz rozmieszczenia wojsk w pobliżu rosyjskich granic.
Potencjalne żądanie Rosji może obejmować wycofanie wojsk NATO z Polski, Estonii, Łotwy, Litwy i Finlandii — wszystkich państw graniczących z Rosją.