Ukraina chce rozmów z Rosją i USA, zanim dojdzie do spotkania Putin-Trump-Xi
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski domaga się, aby spotkanie zespołów negocjacyjnych w Abu Zabi odbyło się przed szczytem przywódców USA, Chin i Rosji w Chinach.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski domaga się, aby spotkanie zespołów negocjacyjnych w Abu Zabi odbyło się przed szczytem przywódców USA, Chin i Rosji w Chinach.
Ukraiński szef państwa oświadczył, że rozmowy w Abu Zabi muszą się potoczyć przed planowanym spotkaniem przywódców USA, Chin i Rosji na szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) w dniach 17–18 listopada.
Zełenski wyraził zaniepokojenie możliwością podziału stref wpływów na wzór konferencji jałtańskiej.
Nie chce Jałty 2, 3 czy 4
Prezydent zaznaczył, że żyjemy w zupełnie innym świecie niż przed drugą wojną światową, zarówno pod względem technologicznym, jak i geopolitycznym.
Bardzo nie chciałbym, żeby była to Jałta 2, 3 czy 4, czyli ponowny podział wpływów. Powiedziałbym nawet nie tyle wpływów, ile poglądów, że można dokonać takiego podziału. Żyjemy dziś w innym świecie. Świat podzielony na wiele części bardzo różni się od świata drugiej wojny światowej, zarówno sprzed niej, jak i po jej zakończeniu. To zupełnie inny świat pod względem technologicznym. Dlatego uważam, że taki podział między trzema państwami jest po prostu niemożliwy. Chociaż Rosja bardzo tego chce – podkreślił.
Prezydent uznał, że takie spotkanie byłoby korzystniejsze dla Rosji niż dla Chin.
Organizacja trójstronnego spotkania w Abu Zabi zależy obecnie od strony amerykańskiej.
Pociski Patriot i wyłączenie systemów
Stany Zjednoczone dostarczały Ukrainie miesięcznie tylko 12 pocisków przechwytujących do systemów Patriot, podczas gdy zapotrzebowanie wynosi około 150 pocisków miesięcznie.
Przyczyną tych ograniczeń jest konflikt na Bliskim Wschodzie.
Ukraina stara się uzyskać zgodę na przekazywanie pocisków przechwytujących przez inne państwa.
Kiedy więc w pewnym momencie nakładają się na siebie różne czynniki – kwestie Starlinka i Starshield, wywiadu, pocisków przechwytujących rosyjskie rakiety balistyczne, podpisów, a do tego dochodzi jeszcze „diesel deal” – rozumiemy, dokąd to wszystko zmierza. „Kevin sam w domu” – kolejna część. To wyzwanie, poważne wyzwanie – zaznaczył.
Prezydent poinformował, że w ramach negocjacji dotyczących zakończenia wojny strona amerykańska proponowała różne rozwiązania kwestii terytorialnej, w tym utworzenie stref zdemilitaryzowanych i strefy buforowej w Donbasie.
Wśród propozycji znalazła się również demilitaryzacja części Mierzei Kinburnskiej, która mogłaby pozostać pod kontrolą Ukrainy.
Ukraina otrzymała 2 tys. dronów przechwytujących Bars, sfinansowanych przez jedno z państw europejskich.
Podczas testów jeden z nich zniszczył rosyjskiego Shaheda, jednak ograniczenia systemu Starshield uniemożliwiły dalsze działanie tych przechwytujących bezzałogowców.
Prezydent zauważył, że nie wie, kto podjął decyzję o wyłączeniu systemu, który może być technicznie włączany i wyłączany przez firmę SpaceX.
Ukraina wykorzystuje Starshield przeciwko rosyjskim wojskom na swoim terytorium, a nie na terytorium Rosji. System służy przede wszystkim do celów logistycznych, w tym dostarczania żołnierzom żywności i wody, a także do zwalczania dronów typu Shahed i bezzałogowców odrzutowych.
Według prezydenta Ukraina zestrzeliwuje obecnie około 90 proc. rosyjskich Shahedów.
Prezydent oświadczył też, że podczas wyłączenia Starlinka i Starshield ginęli cywile.
Ukraina pracuje nad odblokowaniem pomocy humanitarnej dla okupowanych Ołeszek w obwodzie chersońskim.
Strona ukraińska poprosiła o zapewnienie obecności amerykańskich przedstawicieli i dziennikarzy, ponieważ nie ufa stronie rosyjskiej.
Ołeszki leżą około 4 km od Chersonia na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według władz w Kijowie sytuacja ludzi w miejscowości jest dramatyczna. USA potwierdziły, że bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywa tam około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci.