
„Polski Rambo” w MON. Cezary Tomczyk zareagował na zaskakujące słowa ambasadora USA
Wiceszef MON Cezary Tomczyk skomentował określenie „polski Rambo” użyte przez ambasadora USA Toma Rose’a, komentując decyzję o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej w zakładzie Maskpol w Konieczkach (woj. śląskie) komentował decyzję USA o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3 do systemów obrony powietrznej. Tomczyk odniósł się również do wpisu ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a, który nazwał go „wielkim polskim Rambo”.
Rambo zawsze walczył o dobre rzeczy
Tomczyk przyznał, że John Rambo to jedna z jego ulubionych postaci filmowych. Podkreślił, że ceni sobie rozmowy z ambasadorem Rosem i uważa, że zrobił on dużo dla budowania relacji polsko-amerykańskich.
Róbmy swoje, myślę, że to jest najważniejsze, a Rambo zawsze walczył o dobre rzeczy
Sukces całej Polski
Tomczyk ocenił, że decyzja o centrum serwisowym ma fundamentalne znaczenie dla Polski, wskazując nasz kraj jako partnera wieloletniego do najważniejszego uzbrojenia amerykańskiego. Podkreślił rolę prezydenta Trumpa w tej decyzji.
Wiceszef MON zaapelował do Kancelarii Prezydenta o wspieranie rządu w trudnych rozmowach dotyczących stacjonowania wojsk amerykańskich i budowy systemu obronnego w Polsce. Podkreślił, że sukces ten to zasługa całego kraju, zarówno premiera Tuska, jak i prezydenta Dudy.