
Odmowa aborcji i podejrzenie wycieku danych. Sprawa trafiła do prokuratury
Pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie odmowy legalnej aborcji we wrocławskim szpitalu i podejrzanego wycieku danych pacjentki do fundacji Kai Godek.
Oczekuję, że prokuratura sprawdzi, czy ze szpitala we Wrocławiu, w którym odmówiono pacjentce legalnej aborcji, wyciekły do fundacji Kai Godek dane wrażliwe tej pacjentki - powiedziała w środę pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula, informując o złożeniu zawiadomienia w prokuraturze.
Od kilku dni organizacje kobiece donoszą o skandalicznej sytuacji, która miała miejsce we wrocławskim szpitalu. Pacjentce nie tylko odmówiono prawa do legalnego przerwania ciąży, ale jej dane wrażliwe z tego szpitala wyciekły.
Zawiadomienie do prokuratury
Istnieje w mojej ocenie wysoce uprawdopodobnione podejrzenie, że fundacja Kai Godek dysponuje tymi danymi wrażliwymi. W związku z tym składam zawiadomienie do prokuratury, dotyczące tej fundacji