
Hiszpania w szoku po tragedii na kolei. Wiadomo, co było przyczyną katastrofy
Dwa pociągi jadące z Madrytu do Sewilii zderzyły się w pobliżu stacji Urda w Toledo, powodując śmierć co najmniej 30 osób.
Ponad 540 osób podróżowało pociągami, które zderzyły się w środę rano w pobliżu stacji Urda w Toledo. Oba skłony jechały z Madrytu do Sewilii, gdy jeden z nich nagle się zatrzymał, a drugi w niego wjechał. Władze Kastylii-La Manchy potwierdziły 30 ofiar śmiertelnych, ale hiszpańskie media informują już o 46 zgonach, a źródła rządowe sugerują, że liczba ta może wzrosć.
Przyczyna katastrofy
Wstępne ustalenia wskazują na błąd ludzki w centrum kontroli ruchu Atocha, podał dziennik „El País”. Minister transportu Óscar Puente dotarł do centrum, aby zbierać informacje. To druga katastrofa kolejowa w Hiszpanii w 2026 roku - w styczniu na tej samej linii doszło do wypadku z pękniętą szyną, w którym zginęło 41 osób.
Systemy zabezpieczeń na trasach dużych prędkości powinny były zapobiec zderzeniu, ostrzegając maszynistę lub automatycznie hamując. Tym razem jednak nie zadziałały.
Apokaliptyczna scena
Świadkowie opisują dramatyczne sceny po zderzeniu. Są trzy wagony Iryo, z których ciągle wynoszą ludzi i zakrywają ich prześcieradłami. Zwłoki. To apokaliptyczne - relacjonował Sebastián Herrero, podróżujący zatrzymanym pociągiem. Dodał, że po uderzeniu na 4-5 sekund znalazł się w powietrzu.
Są trzy wagony Iryo, te trzy na końcu, z których ciągle wynoszą ludzi i zakrywają ich prześcieradłami. Zwłoki. To apokaliptyczne. Trudno mi uwierzyć, że w tych trzech wagonach są jacyś żywi ludzie. To poskręcana masa metalu. Jakby podłożyli bombę
Według pierwszych danych, skład AVE uderzył w stojące Iryo z prędkością przekraczającą 100 km/h, co spowodowało, że co najmniej dwa wagony spadły ze skarpy. Jeden z pasażerów przyznał, że pociąg Iryo zatrzymał się około 5 minut przed zderzeniem.