„WSJ”: USA ostrzegły państwa Zatoki Perskiej przed możliwą wojną z Iranem
Stany Zjednoczone wzmacniają swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie, przygotowując się do możliwej krótkiej, intensywnej wojny z Iranem.
Amerykańska armia przygotowuje się do operacji, wzmacniając obronę powietrzną, w tym sprowadzając z Teksasu systemy Patriot. Żołnierze zostali wycofani z baz szczególnie narażonych na atak, a siły USA na Bliskim Wschodzie uzupełniają zapasy amunicji.
Bombowce i myśliwce przygotowują się do przeprowadzenia uderzeń. W przyszłym miesiącu do zgrupowania około 20 okrętów wojennych operujących obecnie w regionie ma dołączyć kolejna grupa uderzeniowa wraz z lotniskowcem oraz ekspedycyjna jednostka piechoty morskiej.
Plan Izraela
„WSJ” podał, że Izrael przygotował już plany i wyznaczył cele na wypadek nowego ataku. Premier Beniamin Netanjahu nieustannie naciska na wznowienie uderzeń, licząc na osłabienie potencjału Iranu i – w ostatecznym rozrachunku – obalenie tamtejszego reżimu.
Decyzja Trumpa
Osoby znające tok myślenia prezydenta USA Donalda Trumpa twierdzą, że skłania się ku przeprowadzeniu zakrojonego na szeroką skalę ataku na Iran po wyborach. Celem mogłaby być irańska infrastruktura oraz obiekty związane z programem nuklearnym.
„Prezydent Trump bierze pod uwagę wszystkie możliwości, aby zapewnić, że Iran nigdy nie wejdzie w posiadanie broni nuklearnej”.
Ekspertzy o skutkach
Analitycy uważają, że kolejne ataki raczej nie skłonią Iranu do kapitulacji. W najbardziej intensywnej fazie konfliktu Iran przetrwał ponad 20 tys. uderzeń ze strony USA i Izraela, mimo to nie zaprzestał ataków na statki w Zatoce Perskiej oraz na amerykańskie wojska.
– Uważam, że jednym z największych błędów, jakie wciąż popełniają Izrael i Stany Zjednoczone, jest założenie, że kolejna seria uderzeń na Iran mogłaby doprowadzić do upadku reżimu – ocenił dla „WSJ” Danny Citrinowicz, były pracownik izraelskiego wywiadu wojskowego.
Iran ostrzegł, że na każdy atak odpowie dotkliwymi uderzeniami w cele gospodarcze i cywilne w całym regionie. Mimo szkód wyrządzonych przez USA i Izrael, Iran wciąż dysponuje arsenałem liczącym od setek do tysięcy rakiet.