
Przegrał wybory i jak Ziobro uciekł do Trumpa. W tle wyprany miliard dolarów
Flávio Bolsonaro, pokonany w wyborach prezydenckich w Brazylii, opuścił kraj i wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotkał się z Donaldem Trumpem.
Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, przegrał wybory prezydenckie w Brazylii z Luizem Inácio Lulą da Silvą różnicą około 4 milionów głosów. Mimo deklaracji, że pozostanie w kraju i będzie liderem opozycji, polityk opuścił Brazylię i wyjechał do Stanów Zjednoczonych.
W poniedziałek Sąd Najwyższy nakazał Bolsonarowi zwrot paszportu w związku z podejrzeniami o udział w praniu brudnych pieniędzy. Mimo zakazu, polityk zdążył już opuścić kraj, a jego paszport został unieważniony.
Ucieczka z Brazylii
Stacja BBC potwierdziła, że Flávio Bolsonaro nie przebywa już na terenie Brazylii. Polityk nie usłyszał jeszcze oficjalnych zarzutów, ale podejrzewa się go o dostęp do kont prawnika, który miał wyprać nawet 1 mld dolarów.
Służby badały, czy Bolsonaro nie przekroczył granicy z Argentyną, ale ten trop okazał się błędny. Nowe ustalenia wskazują, że w zorganizowaniu jego wyjazdu mógł pomóc Donald Trump.
Pomoc Trumpa
Cóż, poparłbym to. Myślę, że to porządni ludzie. Wybory były bardzo dziwne i moim zdaniem były okropne. Zebrały złe recenzje.
Prezydent USA wcześniej deklarował poparcie dla Bolsonaro i nałożył na Brazylię wysokie cła w obronie jego ojca, skazanego za planowanie zamachu stanu. Cła uderzyły m.in. w eksport kawy, wpływając na nowe ekonomiczne strefy wpływu.