
Spięcie w NATO po rozmowie z Putinem. Finlandia odpiera zarzuty
Prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Stoere odbyli rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem, co wywołało kontrowersje w NATO.
Fińska minister spraw zagranicznych Elina Valtonen broniła środowej rozmowy telefonicznej z przywódcą Rosji, którą przeprowadzili wspólnie prezydent Finlandii Alexander Stubb oraz premier Norwegii Jonas Gahr Stoere. Ostatnio fiński prezydział dzwonił do Putina w maju 2022 roku, gdy Sauli Niinisto informował go o wejściu Finlandii do NATO.
Obrona inicjatywy
Valtonen, odpowiadając na pytania mediów po posiedzeniu Rady Nordyckiej, podkreśliła, że o nawiązaniu kontaktu z Kremlem mówiło się od dawna. - Każde działanie przybliżające do pokoju zasługuje na poparcie - stwierdziła, odpierając zarzuty o brak koordynacji z europejskimi partnerami.
Każde działanie przybliżające do pokoju zasługuje na poparcie
Sceptycyzm Danii
Inicjatywa spotkała się z krytyką ze strony premier Danii Mette Frederiksen. Uznała, że powinniśmy dbać o jedność Europy, a nie działać na własną rękę. Wyraziła sceptycyzm wobec tej norwesko-fińskiej inicjatywy, podkreślając, że nie została skoordynowana z innymi krajami.
Frederiksen dodała, że „nie wie”, co można osiągnąć dzięki rozmowie z Putinem, i nie widzi sygnałów, że Rosja pragnie pokoju z Europą. Przypomniała o działaniach hybrydowych Kremla i agresywnej wojnie w Ukrainie.
Kontekst rozmowy
Według oświadczenia kancelari fińskiego prezydenta, Stubb i Stoere działali jako przywódcy swoich państw mających granicę z Rosją, a nie jako przedstawiciele Europy. Rozmowa była kontynuacją spotkania w Oslo, gdzie spotkali się z Wołodymyrem Zełenskim oraz amerykańskimi wysłannikami.
Przywróciliśmy negocjacje na właściwe tory - tłumaczył Stubb, podkreślając, że inicjatywa poprzedza zaplanowane na listopad rozmowy pokojowe w Abu Zabi w formacie trójstronnym z udziałem Rosji, Ukrainy oraz USA.