Wybory w Izraelu: Blok Beniamina Netanjahu wychodzi na prowadzenie
Po wtorkowych wyborach do Knesetu blok partii prawicowych premiera Beniamina Netanjahu prowadzi z 57 mandatami, a opozycyjny blok Gadi Eisenkota ma 47 mandatów.
Według danych z godziny 6.00 czasu lokalnego, podliczono 41,9 proc. głosów. Partie arabskie, reprezentujące Palestyńczyków, na tę chwilę obsadziłyby 16 mandatów w Knesecie. Na największy klub, liczący 28 parlamentarzystów, może obecnie liczyć Likud.
Sondaże a rzeczywiste wyniki
Wcześniej sondaże exit poll wskazywały na remis ze wskazaniem na blok Eisenkota, który miał zdobyć 52-53 mandaty przy ok. 50 dla bloku Netanjahu. Większość w Knesecie gwarantuje 61 mandatów.
Reakcja Donalda Trumpa
Prezydent USA Donald skomentował wyniki wyborów. „Gdy prezydent Trump poparł Bibiego Netanjahu, trendy się zmieniły” - stwierdził.
Wszystko to wydarzyło się PO udzieleniu poparcia przez prezydenta Trumpa, który chce wyłącznie dobra Bliskiego Wschodu, Izraela i Stanów Zjednoczonych Ameryki!
Kolejne wybory możliwe
Wyniki wskazują, że zbudowanie większości będzie niemożliwe bez współpracy z partiami arabskimi - dotychczas jednak oba bloki zdecydowanie odrzucały taką koalicję.
Po ogłoszeniu wyników prezydent Icchak Herzog przeprowadzi konsultacje z partiami, a następnie powierzy misję utworzenia rządu dowolnemu politykowi. Jeśli próby zakończą się niepowodzeniem, na początku przyszłego roku mogą odbyć się kolejne wybory.
Izrael przeżywał już taki impas polityczny w latach 2019-2022, gdy wyborcy szli do urn pięciokrotnie.