Wybory w Izraelu mają kilku zwycięzców jednocześnie. Kto będzie rządził? Cztery możliwe scenariusze
Według sondaży exit poll po wtorkowych wyborach parlamentarnych żaden z dwóch głównych bloków nie zdobył większości potrzebnej do utworzenia rządu.
Podczas wieczoru wyborczego, gdy Gadi Ajzenkot, lider izraelskiej opozycji, po raz pierwszy po ogłoszeniu sondażowych wyników zwrócił się do swoich zwolenników, ogłosił się zwycięzcą i zapowiedział utworzenie nowego rządu.
Równocześnie skierował jednak jednoznaczne ostrzeżenie do urzędującego premiera Binjamina Netanjahu, które — w kontekście spekulacji o możliwym wznowieniu wojny z Iranem — wybrzmiało szczególnie mocno.
Ostrzeżenie dla służb
Ajzenkot bowiem niemal otwarcie wezwał przedstawicieli służb bezpieczeństwa, aby w razie wątpliwości nie wykonywały już poleceń Netanjahu.
Były szef sztabu generalnego (2015-2019) zaapelował do służb, by oprzyły się każdej próbie wywierania na nich presji i nie pozwoliły na wykorzystywanie bezpieczeństwa Izraela dla własnych politycznych celów.
Pat polityczny
Wybory w Izraelu zakończyły się patem, co otwiera cztery możliwe scenariusze dla przyszłości rządu w kraju. Brak większości dla żadnego z bloków politycznych komplikuje proces formowania nowego rządu.