Przy dystrybutorze ulga, w kalendarzu termin. Co dalej z cenami paliw w Polsce?
Ceny paliw w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej, głównie dzięki rządowemu programowi 'Ceny Paliwa Niżej', który obniżył VAT i akcyzę oraz wprowadził maksymalne ceny detaliczne.
Na początku stycznia średnia cena benzyny Eurosuper 95 w Unii Europejskiej wynosiła 1,605 euro za litr (7,07 zł). Według danych Komisji Europejskiej za tydzień rozpoczynający się 19 października było to już 1,991 euro (8,77 zł), co stanowi wzrost o 24 proc. w niespełna dziesięć miesięcy.
Jeszcze mocniej zmieniła się cena oleju napędowego. Na początku roku diesel kosztował w UE średnio 1,545 euro za litr (6,80 zł), a w drugiej połowie października już 2,139 euro (9,42 zł), czyli o ponad 38 proc. więcej.
W przypadku tankowania 50 litrów diesla różnica jest już bardzo wyraźna. Średni koszt wzrósł z 77,25 euro (340 zł) na początku roku do 106,95 euro (471 zł), oznaczając wzrost o 131 zł za jedno tankowanie. Benzyna 50 litrów podrożała z 80,25 euro (353 zł) do około 99,55 euro (438 zł), czyli o 85 zł więcej.
Rządowy program CPN obniżył ceny
Od 3 października działa trzecia w tym roku odsłona rządowego programu 'Ceny Paliwa Niżej'. Mechanizm opiera się na obniżeniu VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc., oraz obniżeniu akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczanego przez przepisy UE. W przypadku benzyny oznacza to obniżkę akcyzy o 29 gr na litrze, a diesla o 28 gr.
Do tego Ministerstwo Energii ustala maksymalne ceny detaliczne, których stacje nie mogą przekroczyć. Program ma obowiązywać do końca 2026 roku. Skalę wpływu CPN widać w danych Komisji Europejskiej - jeszcze w tygodniu rozpoczynającym się 28 września Pb95 kosztował w Polsce średnio 1,853 euro (8,16 zł), a diesel 2,060 euro (9,07 zł). Tydzień później, po uruchomieniu nowej odsłony CPN, średnia cena benzyny spadła do 1,520 euro (6,70 zł), a diesla do 1,764 euro (7,77 zł).
Polska ma jedne z najniższych cen w UE
W tygodniu rozpoczynającym się 19 października Pb95 kosztowała w Polsce średnio 1,560 euro za litr (6,87 zł), dając nam drugie miejsce w UE pod względem najniższej ceny benzyny. Taniej było tylko na Malcie, gdzie litr kosztował 1,340 euro (5,90 zł). Dla porównania w Niemczech benzyna kosztowała średnio 2,179 euro (9,60 zł), a w Danii aż 2,605 euro (11,47 zł).
Podobnie wygląda sytuacja z olejem napędowym. W Polsce kosztował około 1,79 euro za litr (7,88 zł) wobec 2,266 euro (9,98 zł) w Niemczech i 2,532 euro (11,15 zł) w Finlandii. Niska pozycja Polski w rankingu jest jednak w dużej mierze efektem programu CPN, który porównuje ceny brutto płacone przez kierowców, czyli już po uwzględnieniu podatków i krajowych programów osłonowych.
Inne kraje także interweniują
Polska nie jest jedynym państwem, które zdecydowało się na interwencję. W Niemczech od 1 października do końca 2026 roku podatek energetyczny na benzynę i olej napędowy został obniżony o 14 eurocentów na litrze. Po uwzględnieniu podatku VAT rząd szacuje ulgę na około 17 eurocentów, czyli 75 gr na litrze.
Hiszpania zastosowała mocniejszy, ale stopniowo wygaszany mechanizm. W październiku podatek od benzyny i diesla został obniżony o 20 eurocentów na litrze (88 gr), w listopadzie ma spaść do 13 eurocentów, a w grudniu do 6 eurocentów, o ile sytuacja inflacyjna nie spowoduje przedłużenia wyższych stawek wsparcia.
Ministerstwo Finansów i Gospodarki szacowało, że połączenie zmian podatkowych z pozostałymi rozwiązaniami pozwoli obniżyć ceny na stacjach o około 1,20-1,30 zł na litrze. Oznacza to, że obecnej różnicy między Polską a średnią unijną nie należy traktować jako dowodu na wyjątkowo tani krajowy rynek paliw, gdyż znaczna część wynika z czasowego programu osłonowego.
Ceny spadły ze szczytu, ale nadal są wysokie
Europejskie ceny paliw zeszły już z wrześniowych szczytów. 28 września średnia cena Pb95 w całej UE wynosiła 2,104 euro (9,27 zł), a diesla 2,237 euro (9,85 zł). Do 19 października spadły odpowiednio do 1,991 euro (8,77 zł) oraz 2,139 euro (9,42 zł). Nadal jednak są znacznie wyższe niż na początku roku, szczególnie w przypadku oleju napędowego.
W Polsce wzrost jest wyraźnie mniejszy, ale obecne ceny są częściowo chronione przez państwową interwencję. Dopiero po zakończeniu programu CPN będzie można zobaczyć, jak duża część różnicy między Polską a resztą Europy wynika z samego rynku. Nie wiemy też, jaka będzie wówczas sytuacja na świecie - trudno jednak zachowywać optymizm.