Już nie Kanada. Trump ma inny pomysł na 51. stan USA
Donald Trump ogłosił dotarcie tankowca z milionem baryłek darmowej ropy z Wenezueli do Teksasu, sugerując, że ten kraj może stać się 51. stanem USA.
Tankowiec z milionem baryłek ropy z Wenezueli dotarł do Stanów Zjednoczonych – poinformował Donald Trump podczas wiecu w Teksasie. Surowiec ma zostać przetworzony w rafineriach, między innymi w Corpus Christi, by uzupełnić strategiczne rezerwy naftowe, które zostały nadwyrężone wojną z Iranem.
Nowa wizja Wenezueli
Prezydent USA przekonywał, że dzięki „historycznemu zwycięstwu” Amerykanie uzyskali dostęp do znacznej części światowych zasobów ropy. Przypomniał, że w styczniu ubiegłego roku amerykańskie siły pojmały i wywiozły Nicolasa Maduro, a następnie postawiły mu zarzuty.
Kto wie, może już niedługo stanie się 51. stanem Stanów Zjednoczonych. To możliwe. Zróbmy z niej 51. stan, a zamiast prezydenta będziemy wybierać gubernatora. Co wy na to? Mają dużo ropy.
Kampania wyborcza
Wizyta Trumpa w Teksasie odbyła się w ramach kampanii przed wyborami połówkowymi zaplanowanymi na 3 listopada. Prezydent USA zachęcał do głosowania na republikańskiego kandydata do Senatu Kena Paxtona, którego sondaże wskazują na potencjalną porażkę z demokratą Jamesem Talarico.
– Jeśli kandydujesz w Teksasie, a nie lubisz broni, mięsa ani ropy naftowej, to moim zdaniem powinieneś zdecydowanie przegrywać – stwierdził Trump, odnosząc się do poglądów rywala.