Nowe z Chin czy używane z pewną historią? Walka o polskiego kierowcę
Polski kierowca coraz częściej staje przed wyborem między nowym autem z Chin a używanym samochodem europejskiej marki. Różnica w cenie i rosnąca popularność finansowania zmieniają rynek motoryzacyjny.
Według danych IBRM Samar mediana ceny samochodu kupowanego przez osoby prywatne wzrosła z 88,4 tys. zł w 2020 r. do 146,1 tys. zł w okresie od stycznia do września 2026 r. To wzrost o około 65 proc. W leasingu mediana zwiększyła się w tym czasie ze 118,3 tys. do 173,7 tys. zł, czyli o około 47 proc.
Nic dziwnego, że obok pytania „ile kosztuje samochód?” coraz większego znacania nabija drugie: „ile będzie kosztował mnie miesięcznie?”. Chińskie marki zmieniają układ sił na polskim rynku, prognozując wzrost ich udziału do 17 proc. w 2026 r.
Chińskie marki zmieniają układ sił
Prognoza IBRM Samar zakłada, że w 2026 r. w Polsce zostanie zarejestrowanych 669,7 tys. nowych samochodów osobowych. Za zdecydowaną większość przewidywanego tegorocznego przyrostu mają odpowiadać marki chińskie: 66,2 tys. z około 72,2 tys. dodatkowych rejestracji.
Ich udział w polskim rynku wynosił w 2025 r. 8,2 proc., a w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. osiągnął 13,7 proc.
Samar przewiduje, że w 2026 r. chińskim producentom przypadnie 61,8 proc. rejestracji hybryd plug-in oraz 22 proc. rejestracji samochodów elektrycznych. Część nabywców wcześniej wybierała auta używane, a teraz decyduje się na nowe, przede wszystkim chińskich marek.
Wzrost znaczenia finansowania
Firmy leasingowe oraz podmioty zajmujące się zarządzaniem flotami (CFM) stały się największym kanałem zakupu nowych samochodów, ich udział w rejestracjach wzrósł z 40,9 proc. w 2015 r. do 52,8 proc. w 2025 r. Według prognozy na 2026 r. mają zarejestrować 318,3 tys. aut.
Wojciech Drzewiecki z IBRM Samar zwraca uwagę, że dla rynku coraz ważniejsze są wartości rezydualne oraz rozwój wynajmu. To istotne również dla kierowcy: cena nowego auta jest tylko początkiem rachunku, a jego późniejsza wartość wpływa na koszt korzystania z samochodu.
Nowy model finansowania
Volkswagen Financial Services rozwija sprzedaż i finansowanie młodych samochodów używanych. Nowe auto trafia do klienta w leasingu lub najmie, a po dwóch-czterech latach, jeśli klient go nie wykupi, wraca do firmy. Następnie może zostać sprzedane albo ponownie wynajęte.
VW FS prognozuje, że w 2026 r. wróci do niego 23 tys. samochodów, wobec 10 tys. w 2024 r. W 2028 r. ma to być już 47 tys. Firma podaje również, że od 2019 r. liczba jej klientów w Polsce wzrosła z około 170 tys. do 319 tys.
Michał Dyc, dyrektor sprzedaży Volkswagen Financial Services Polska, wskazuje, że pytania o przyszłą wartość auta coraz częściej ustępują pytaniom o miesięczną opłatę i termin zmiany samochodu. W strukturze finansowania detalicznego VW FS udział najmu długoterminowego wzrósł z 0,3 proc. w 2022 r. do 25,7 proc. w 2026 r.