
USA i Rosja miały się dogadać. Chodzi o "fundusz korupcyjny" Putina
Administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji nałożonych na Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, kierowany przez Kiriłła Dmitrijewa, wysłannika Władimira Putina.
Według doniesień dziennika „New York Times”, urzędnicy z USA potwierdzili, że administracja rozpatruje wniosek funduszu o zniesienie sankcji. Ruch ten ma na celu poprawę relacji amerykańsko-rosyjskich i wsparcie działań zmierzających do zakończenia trwającej wojny w Ukrainie.
Rozmowy o współpracy gospodarczej
W rozmowach z USA Rosjanie naciskali na zniesienie restrykcji „w ramach szerszych rozmów na temat zaangażowania funduszu w transport rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych”. Wysłannicy Trumpa i Putina mieli omawiać również sprzedaż zagranicznych aktywów rosyjskiego giganta naftowego Łukoilu, potencjalne rosyjskie inwestycje w wydobycie gazu na Alasce oraz propozycję zwiększenia eksportu rosyjskiego gazu do Europy.
Ważne, ważniejsze
Kontrowersje wokół RFIB
Administracja Joe Bidena otwarcie nazywała Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich „funduszem korupcyjnym” Putina, uznając go za symbol „rosyjskiej kleptokracji”. USA nałożyły na niego sankcje w pierwszej fali restrykcji po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, a Unia Europejska objęła go sankcjami w 2025 roku.
Kiriłł Dmitrijew, który wcześniej nie należał do ścisłego kręgu najważniejszych kremlowskich urzędników, zaczął odgrywać kluczową rolę w negocjacjach z USA dzięki nawiązaniu relacji z wysłannikiem Trumpa Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.
Postępy w rozmowach pokojowych
Doradca Putina Jurij Uszakow poinformował, że choć nowa propozycja pokojowa przedstawiona przez Witkoffa nie wnosi wiele do zakończenia konfliktu, to obie strony poczyniły postępy w sprawie wdrożenia przedsięwzięć gospodarczych na dużą skalę.