Andrzej Domański o nowej ministrze funduszy. "Optymalna osoba"
Andrzej Domański został powołany na stanowisko wicepremiera, a Agnieszka Bartol objęła funkcję minister funduszy i polityki regionalnej.
Podczas wspólnej uroczystości w Pałacu Prezydenckim ogłoszono zmiany w rządzie. Andrzej Domański objął stanowisko wicepremiera, a dotychczasowa ambasador Polski przy Unii Europejskiej Agnieszka Bartol została nominowana na ministra funduszy i polityki regionalnej.
Doświadczenie dyplomatyczne
Domański podkreślił, że doświadczenie dyplomatyczne Bartol będzie kluczowe podczas negocjacji dotyczących kolejnego wieloletniego budżetu UE. Zaznaczył, że w nadchodzących latach zmieni się sposób podziału unijnych środków, dlatego na czele resortu powinna stanąć osoba dobrze znająca mechanizmy funkcjonowania Unii.
Bardzo się cieszę z tego, że pani ambasador Bartol obejmie tę bardzo istotną, bardzo ważną funkcję dla Polski, dla polskiej gospodarki, w tak ważnym momencie. Przecież w tej chwili negocjujemy budżet unijny na kolejną perspektywę
Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz
Pytany o to, czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie poradziłaby sobie z negocjacjami, Domański stwierdził, że Bartol ma „zdecydowanie większe doświadczenie” i jest „optymalną osobą” na to stanowisko. Zapytany, czy on i premier Tusz poczuli ulgę z powodu odejścia Pełczyńskiej-Nałęcz, odpowiedział, że „myślę, że wiele osób w rządzie odetchnęło”.
Domański odniósł się również do wypowiedzi byłej minister o jej współpracy z szefem rządu, przyznając, że skoro Pełczyńskiej-Nałęcz „było tak źle” i „źle jej się współpracowało z premierem”, to dobrze, że „już się nie męczy”. Przypomniał, że Pełczyńska-Nałęcz nie pełni już funkcji ministerialnej, nie jest posłanką ani przewodniczącą Polski 2050, a także nie należy już do tego ugrupowania.
Sporów w gabinecie
Pytany, czy Pełczyńska-Nałęcz utrudniała pracę rządu, Domański nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Przyznał jednak, że między członkami gabinetu dochodziło do sporów dotyczących zgłaszanych przez nią propozycji. „Pani minister Pełczyńska-Nałęcz różne pomysły przedstawiała, dotyczące też często obszarów wychodzących poza jej kompetencje jako ministra funduszy. Z częścią się zgadzaliśmy, z częścią spieraliśmy” - powiedział.
Odpowiedź na krytykę
Domański odniósł się również do krytycznych wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego, który określił go jako najgorszego ministra finansów. Minister przekonywał, że polska gospodarka jest najszybciej rosnącą gospodarką w Europie, z jedną z najniższych stóp bezrobocia, a udało się zmniejszyć lukę VAT, która za rządów PiS sięgała 15 proc.