
Wyniki wyborów parlamentarnych w Izraelu. Są dane exit poll
Sondaże exit poll wskazują na wyraźny impas po wyborach parlamentarnych w Izraelu - ani premier Binjamin Netanjahu, ani jego główny rywal Gadi Ajzenkot nie są na dobrej drodze do uzyskania większości w 120-osobowym Knesecie.
Jak wynika z sondaży exit poll, przeprowadzonych przez główne stacje telewizyjne, wybory w Izraelu zakończyły się wyraźnym impasem - podaje agencja Reutera. Ani premier Binjamin Netanjahu, ani jego główny rywal Gadi Ajzenkot „nie są na dobrej drodze” do uzyskania większości w 120-osobowym Knesecie.
W wyborach do izraelskiego parlamentu Knesetu rywalizowały dwa bloki - popierający Binjamina Netanjahu i przeciwny premierowi. Telewizja Kanał 12 podawała, że Netanjahu zamierza ogłosić zwycięstwo, jeśli jego ugrupowanie Likud zdobędzie najwięcej mandatów, nawet gdyby blok opozycyjny uzyskał ich łącznie więcej.
Decyzja prezydenta
Szefujący najważniejszej partii w bloku opozycyjnym, Gadi Ajzenkot, zamierza z kolei domagać się prawa do utworzenia rządu, jeśli jego blok zdobędzie więcej mandatów niż Likud - poinformował portal Times of Israel.
Ostateczną decyzję o tym, kto otrzyma misję utworzenia rządu, podejmie prezydent Icchak Herzog, który po konsultacjach z partiami powierzy misję politykowi mającemu jego zdaniem największe szanse na zbudowanie koalicji. Nie musi to być lider największej partii ani największego bloku.
Referendum nad Netanjahu
Wybory są postrzegane jako referendum nad dalszymi rządami Netanjahu, który jest najdłużej rządzącym premierem w historii kraju. Wcześniej Centralna Komisja Wyborcza Izraela odrzuciła wniosek partii Likud o przedłużenie głosowania.
Likud nie podał powodu złożenia wniosku, ale może on świadczyć o obawach partii, że frekwencja wśród zwolenników koalicji rządzącej była zbyt niska, by zapewnić jej zwycięstwo. Lokale wyborcze otwarto o godz. 7 (godz. 6 w Polsce), zostały zamknięte o godz. 22 (godz. 21 w Polsce).