Zdrajca z Ukrainy chciał iść na koncert. Wpadł przez polski zakaz
Dmytro Swiatasz, skazany zaocznie na 12 lat więzienia były deputowany Rady Najwyższej Ukrainy, został zatrzymany na lotnisku Arlanda w Sztokholmie.
Polityk, który przebywa obecnie w zamkniętym ośrodku szwedzkiego Urzędu Migracyjnego w Maersta, chciał przyjechać do Szwecji na koncert Stevie Wondera. Straż graniczna nie zezwoliła mu jednak na wjazd, powołując się na decyzję władz Polski dotyczącą zakazu wjazdu do strefy Schengen.
Według szwedzkiego dziennika „Expressen”, Swiatasz posługiwał się ukraińskim paszportem, a jednocześnie miał rosyjskie obywatelstwo. Do Szwecji przyleciał w czwartek, ale nie został wpuszczony do kraju.
Sąd Migracyjny
O dalszym losie mężczyzny ma zdecydować Sąd Migracyjny. Jego adwokat, Mark Safaryan, złożył odwołanie i sprzeciwił się ekstradycji klienta do Ukrainy.
Safaryan twierdzi, że zarzuty wobec Swiatasza mają podłoże polityczne. Liczy także na zwolnienie klienta, który miałby wrócić do Rosji.
Prawnik powołuje się na orzeczenie szwedzkiego Sądu Najwyższego z października 2023 r., w podobnej sprawie sąd wstrzymał przekazanie deportowanej osoby Ukrainie, wskazując na trwającą wojnę.
Tło sprawy
Dmytro Swiatasz jest ukraińskim politykiem i przedsiębiorcą. W latach 2002-2019 zasiadał w Radzie Najwyższej Ukrainy przez kilka kadencji, należąc do frakcji Partii Regionów.
W czerwcu 2024 r. ukraiński sąd skazał go zaocznie na 12 lat pozbawienia wolności za oszustwo i fałszowanie dokumentów. Orzeczenie obejmowało również konfiskatę mienia, ze stratami sięgającymi 2,2 mld hrywien.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, Swiatasz był objęty ukraińskimi sankcjami decyzją Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, wdrożoną dekretem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.