Pakt senacki prawicy i pierwsze komplikacje. Nie chcą firmować Brauna. "To prezent dla Tuska"
Koncepcja paktu senackiego na prawicy trafia na pierwsze przeszkody. Nie wszystkie środowiska polityczne chcą współpracować z Grzegorzem Braunem.
Mimo apeli prezydenta Karola Nawrockiego, który bez względu na wszystko chce doprowadzić do sojuszu prawicy z Braunem, lider Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki skłania się ku decyzji, żeby nie podejmować żadnej współpracy ze środowiskiem Grzegorza Brauna. Stoi w tej sprawie w opozycji nie tylko do PiS, ale też do prezydenta.
Wiążących rozmów na razie nie ma - mówią nam politycy z różnych stron. Do rozmów ze środowiskiem prezydenta upoważniony z ramienia Konfederacji Korony Polskiej jest Włodzimierz Skalik, który o rozmowach za kulisami nie chce rozmawiać.
Decyzja PiS
Jarosław Kaczyński na razie doprowadza się do formy po chorobie, a do rozmów o pakcie senackim prawicy oddeleguje swoich przedstawicieli - prawdopodobnie Mariusza Błaszczaka i Przemysława Czarnka. W Konfederacji będzie musiało dojść do porozumienia między Krzysztofem Bosakiem a Sławomirem Mentzenem - chodzi o liczbę okręgów, które trzeba będzie podzielić między kandydatów Ruchu Narodowego i Nowej Nadziei.
Do formalnych rozmów w tej sprawie może dojść najwcześniej w pierwszym kwartale tego roku. - Zakładamy, że jeszcze zimą - słyszymy od jednego z polityków PiS.
Stanowisko Rozwoju Plus
Chcemy być nie tylko zaporą ogniową dla Tuska, ale też dla Grzegorza Brauna - stwierdził w wywiadzie dla Wirtualnej Polski we wtorek 27 października Mateusz Morawiecki. Lider Rozwoju Plus ocenił, że „braunizacja” polskiej polityki jest bardzo niebezpieczna.
To zjawisko prowadzi do radykalizacji wszystkich poglądów, a o to dokładnie chodzi Donaldowi Tuskowi
Morawiecki stwierdził też, że PiS „wchodzi w buty Brauna i Konfederacji”, a to ma ograniczać poparcie dla formacji Jarosława Kaczyńskiego i oddalać ją od władzy. Zapowiedział też prezentację „alfabetu Brauna”, co ma przejawiać się w codziennym prezentowaniu najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi tego polityka.
„Pakt senacki z Braunem nie ma sensu” - przyznał szef klubu parlamentarnego Rozwoju Plus Łukasz Schreiber. - Bo to uwiarygodnienie Brauna, który okaże się jeszcze gorszy niż Giertych w latach 2005-07. Wzięcie go do paktu oznacza, że na pewno bez niego nie uda się stworzyć rządu.
Różne głosy
W Rozwoju Plus nie brakowało jednak też innych głosów. - Ja byłbym absolutnie przeciwny temu, żeby nie wchodzić do paktu senackiego wyłącznie dlatego, że jest jakakolwiek siła, która nam nie pasuje - stwierdził kilka dni temu poseł formacji Morawieckiego Janusz Cieszyński.
W rozmowie z Wirtualną Polską Mateusz Morawiecki przyznał, że za kilka dni jego formacja - podczas szerokiej dyskusji w ramach klubu - podejmie decyzję, czy zamierza uczestniczyć w rozmowach o pakcie senackim z Braunem. Takiego paktu chce prezydent Karol Nawrocki, o czym dał znać w niedawnych wywiadach dla „Rzeczpospolitej” i Polsat News.