Rosja pokazała "Tytana". Ma oczyszczać pola minowe
Rosja zaprezentowała naziemnego drona saperskiego 'Tytan', który ma torować przejścia przez pola minowe dla żołnierzy i innych bezzałogowców.
Rosyjski bezzałogowiec pcha przed sobą dwa trały, a trzeci ciągnie za sobą. Według producenta ich ciężkie koła mogą uruchamiać miny wyposażone w zapalniki naciskowe oraz naciągowe. Opancerzony pojazd waży 2,3 tony i może przewozić dodatkową tonę ładunku.
Ochrona i wydajność
'Tytan' ma pancerz ze wszystkich stron, który ma chronić go przed odłamkami oraz ostrzałem. Na nagraniu z demonstracji pojazd przetrwał detonację trzech niewielkich min, z których każda wybuchła pod innym trałem. Nie wiadomo jednak, czy poradziłby sobie z miną przeciwpancerną.
Skuteczność trału naciskowego zależy m.in. od rodzaju podłoża, ukształtowania terenu i zastosowanych zapalników.
Parametry techniczne
Niska sylwetka oraz sterowanie przewodowe mają utrudniać wykrycie pojazdu. Bez zamontowanych trałów 'Tytan' może rozpędzić się do 14 km/h, a z nimi do 7 km/h. Szacowany czas pracy wynosi 3,5 godziny, natomiast zasięg sterowania ma sięgać co najmniej 500 metrów.
Dron może także otrzymać środki walki radioelektronicznej do ochrony przed bezzałogowcami przeciwnika. Producent twierdzi, że pojazd zakończył już testy, ale trwają prace nad poprawą systemów ochrony, sterowania i trałów.
Produkcja i przyszłość
Rosja nie podała, kiedy rozpocznie produkcję seryjną ani kiedy 'Tytan' może trafić do armii. Konstrukcja powstaje w czasie, gdy ukraińskie bezzałogowce saperskie wykorzystują m.in. trały bijakowe, wykrywacze min, dźwigi do ewakuowania innych dronów oraz wyposażenie do stawiania min i zasieków.